<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Długopis, cukierek, one dollar. Gdy ktoś wyciąga dłoń w geście prośby&#8230;</title>
	<atom:link href="/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/</link>
	<description>Pozytywny blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 16 Apr 2023 02:15:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.9.22</generator>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-520852</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Mar 2022 13:30:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-520852</guid>
		<description><![CDATA[Coż, tu dziecko sprzedając jednak uczy się że pieniądze są z pracy a nie z zebrania. Powinno sie bawic, tak ale to 3 świat...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Coż, tu dziecko sprzedając jednak uczy się że pieniądze są z pracy a nie z zebrania. Powinno sie bawic, tak ale to 3 świat&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-512362</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2018 17:00:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-512362</guid>
		<description><![CDATA[To paskudne zachowanie, niestety są osoby, które uważają, że podróżowanie &quot;za darmo&quot; jest fajne i daje im prawo do wykorzystywania miejscowych. Strasznie to złe i smutne podejscie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To paskudne zachowanie, niestety są osoby, które uważają, że podróżowanie &#8220;za darmo&#8221; jest fajne i daje im prawo do wykorzystywania miejscowych. Strasznie to złe i smutne podejscie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-512266</link>
		<dc:creator><![CDATA[Robert]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2018 13:13:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-512266</guid>
		<description><![CDATA[Przeczytałem kilka wypowiedzi Marcina i choć użył kilku dosadnych słów, to uważam, że napisał prawdę i może nawet zrobił to zbyt łagodnie.
Nie obrażając nikogo, ale część osób wypowiada się tutaj jak dziewczęta z Pensji pani Zofii z warszawskiej Pragi z początku zeszłego stulecia. Od razu widać, że poza kilkoma krótkimi wyjazdami, gdzie część czasu spędzili na lotniskach i na terenie hoteli, nie mają wiedzy i doświadczenia jak wygląda prawdziwe życie w miejscach które odwiedzili.
Po części mnie to nie dziwi, bo brakuje im czasu, pieniędzy, ochoty, odwagi i nie wiem czego tam jeszcze.
Niestety, żeby poznać życie miejscowych, trzeba się w to ich życie chociaż trochę &quot;zanurzyć&quot;, a do tego potrzeba właśnie wspomnianych wcześniej: czasu, pieniędzy, ochoty, odwagi, ale też i przygotowania.
Pojedynczo trudno jest skutecznie pomagać, dlatego zachęcam do pomagania poprzez różnego rodzaju fundacje.
Żeby nie było, że chcę zareklamować fundację w której sam działam dlatego nie podam jej nazwy.
Proszę tylko żeby &quot;zrobić trochę miejsca dla innych na ławce życia ...&quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałem kilka wypowiedzi Marcina i choć użył kilku dosadnych słów, to uważam, że napisał prawdę i może nawet zrobił to zbyt łagodnie.<br />
Nie obrażając nikogo, ale część osób wypowiada się tutaj jak dziewczęta z Pensji pani Zofii z warszawskiej Pragi z początku zeszłego stulecia. Od razu widać, że poza kilkoma krótkimi wyjazdami, gdzie część czasu spędzili na lotniskach i na terenie hoteli, nie mają wiedzy i doświadczenia jak wygląda prawdziwe życie w miejscach które odwiedzili.<br />
Po części mnie to nie dziwi, bo brakuje im czasu, pieniędzy, ochoty, odwagi i nie wiem czego tam jeszcze.<br />
Niestety, żeby poznać życie miejscowych, trzeba się w to ich życie chociaż trochę &#8220;zanurzyć&#8221;, a do tego potrzeba właśnie wspomnianych wcześniej: czasu, pieniędzy, ochoty, odwagi, ale też i przygotowania.<br />
Pojedynczo trudno jest skutecznie pomagać, dlatego zachęcam do pomagania poprzez różnego rodzaju fundacje.<br />
Żeby nie było, że chcę zareklamować fundację w której sam działam dlatego nie podam jej nazwy.<br />
Proszę tylko żeby &#8220;zrobić trochę miejsca dla innych na ławce życia &#8230;&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-512265</link>
		<dc:creator><![CDATA[Robert]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2018 12:49:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-512265</guid>
		<description><![CDATA[Niestety, Rafał ma rację, w bardzo wielu przypadkach nie wariantu B - albo dziecko wyżebrze i zje cukierka (jako jedyny posiłek tego dnia) albo go nie zje wcale. Jest bardzo wiele miejsc na świecie gdzie ludzie umierają z głodu i nie jest to bynajmniej przysłowiowe UMIERANIE tylko takie umieranie na śmierć - DEFINITYWNE, OSTATECZNE i BEZPOWROTNE.
Jadąc na kilka-kilkanaście dni w jakieś miejsce na świecie nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić sytuacji i jednoznacznie powiedzieć, czy danie tego przysłowiowego dolara biednemu dziecku wyrządzi mu krzywdę, czy uchroni od śmierci.
Wiele się mówi o &quot;dawaniu wędki, a nie ryby&quot; - twierdzenie to może jest prawdziwe w Europie, ale nie w Afryce, czy może w Indiach. Ludzie, którzy tak mówią na temat pomagania w Afryce, widać od razy, że nie mają pojęcia na temat sytuacji jaka tam panuję. Polecam lekturę książki Szymona Hołowni &quot;Jak robić dobrze&quot;, gdzie wyczytałem wszystko to co czuję i z czym się w pełni zgadzam.
Nasza europejska, cywilizowana wyobraźnia nijak nie przystaje do tego w jakich warunkach przyszło żyć ludziom w Afryce i żeby była jasność, oni w żaden sposób nie przyczynili się do tej sytuacji, oni po prostu nie mieli tyle szczęścia co my i nie urodzili się w cywilizowanym zakątku świata. TO CAŁA ICH &quot;WINA&quot; W TYM TEMACIE.
Muszę jeszcze tutaj wspomnieć, że my wszyscy, nawet Ci którzy nigdy nie byli i nie będą w tych biednych krajach, przyczyniamy się do tej biedy. Ktoś powie, że to niemożliwe i że &quot;ja na pewno nie&quot;. Otóż tak. Cywilizowana część świata wykorzystuje biedne rejony poprzez  grabieżcze eksploatowanie złóż bogactw naturalnych, bezwzględne wykorzystywanie taniej siły roboczej, tylko po to żeby móc tanio kupić różne dobra w naszych supermarketach.
Zachęcam do pomocy, tej małej (dolar, długopis) oraz tej większej (wspieranie organizacji pomocowych).
Przy okazji zachęcam do odwiedzenia strony internetowej Fundacji Kenya Asante Sana Polska:
http://www.pomagamywkenii.org.pl/]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, Rafał ma rację, w bardzo wielu przypadkach nie wariantu B &#8211; albo dziecko wyżebrze i zje cukierka (jako jedyny posiłek tego dnia) albo go nie zje wcale. Jest bardzo wiele miejsc na świecie gdzie ludzie umierają z głodu i nie jest to bynajmniej przysłowiowe UMIERANIE tylko takie umieranie na śmierć &#8211; DEFINITYWNE, OSTATECZNE i BEZPOWROTNE.<br />
Jadąc na kilka-kilkanaście dni w jakieś miejsce na świecie nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić sytuacji i jednoznacznie powiedzieć, czy danie tego przysłowiowego dolara biednemu dziecku wyrządzi mu krzywdę, czy uchroni od śmierci.<br />
Wiele się mówi o &#8220;dawaniu wędki, a nie ryby&#8221; &#8211; twierdzenie to może jest prawdziwe w Europie, ale nie w Afryce, czy może w Indiach. Ludzie, którzy tak mówią na temat pomagania w Afryce, widać od razy, że nie mają pojęcia na temat sytuacji jaka tam panuję. Polecam lekturę książki Szymona Hołowni &#8220;Jak robić dobrze&#8221;, gdzie wyczytałem wszystko to co czuję i z czym się w pełni zgadzam.<br />
Nasza europejska, cywilizowana wyobraźnia nijak nie przystaje do tego w jakich warunkach przyszło żyć ludziom w Afryce i żeby była jasność, oni w żaden sposób nie przyczynili się do tej sytuacji, oni po prostu nie mieli tyle szczęścia co my i nie urodzili się w cywilizowanym zakątku świata. TO CAŁA ICH &#8220;WINA&#8221; W TYM TEMACIE.<br />
Muszę jeszcze tutaj wspomnieć, że my wszyscy, nawet Ci którzy nigdy nie byli i nie będą w tych biednych krajach, przyczyniamy się do tej biedy. Ktoś powie, że to niemożliwe i że &#8220;ja na pewno nie&#8221;. Otóż tak. Cywilizowana część świata wykorzystuje biedne rejony poprzez  grabieżcze eksploatowanie złóż bogactw naturalnych, bezwzględne wykorzystywanie taniej siły roboczej, tylko po to żeby móc tanio kupić różne dobra w naszych supermarketach.<br />
Zachęcam do pomocy, tej małej (dolar, długopis) oraz tej większej (wspieranie organizacji pomocowych).<br />
Przy okazji zachęcam do odwiedzenia strony internetowej Fundacji Kenya Asante Sana Polska:<br />
<a href="http://www.pomagamywkenii.org.pl/" rel="nofollow">http://www.pomagamywkenii.org.pl/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-512263</link>
		<dc:creator><![CDATA[Robert]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2018 12:17:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-512263</guid>
		<description><![CDATA[Miałem okazję zetknąć się z pewną parą z Polski (prowadzą nawet videobloga podróżniczego, sami siebie nazywają &quot;użytkownikami życia&quot; - dla niepoznaki po angielsku), którzy wyznają zasadę &quot;za 80 dolarów dookoła świata&quot;. Co gorsze chwalą się w swoich filmikach jak okrutnie wykorzystują, a niekiedy nawet oszukują napotkanych, biednych i często bezbronnych wobec ich cynizmu, ludzi.
Obrzydliwość!!!
Swoimi refleksjami na temat pomagania biednym ludziom (dokładnie w Kenii) podzieliłem się tutaj:
http://www.pomagamywkenii.org.pl/230/moje-refleksje-na-temat-pomagania-w-kenii]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem okazję zetknąć się z pewną parą z Polski (prowadzą nawet videobloga podróżniczego, sami siebie nazywają &#8220;użytkownikami życia&#8221; &#8211; dla niepoznaki po angielsku), którzy wyznają zasadę &#8220;za 80 dolarów dookoła świata&#8221;. Co gorsze chwalą się w swoich filmikach jak okrutnie wykorzystują, a niekiedy nawet oszukują napotkanych, biednych i często bezbronnych wobec ich cynizmu, ludzi.<br />
Obrzydliwość!!!<br />
Swoimi refleksjami na temat pomagania biednym ludziom (dokładnie w Kenii) podzieliłem się tutaj:<br />
<a href="http://www.pomagamywkenii.org.pl/230/moje-refleksje-na-temat-pomagania-w-kenii" rel="nofollow">http://www.pomagamywkenii.org.pl/230/moje-refleksje-na-temat-pomagania-w-kenii</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Polska Akcja Humanitarna (PAH)</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-393661</link>
		<dc:creator><![CDATA[Polska Akcja Humanitarna (PAH)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2016 07:23:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-393661</guid>
		<description><![CDATA[Dziękujemy za ten wpis &lt;3]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękujemy za ten wpis &lt;3</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Daleko niedaleko</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-393663</link>
		<dc:creator><![CDATA[Daleko niedaleko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 06:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-393663</guid>
		<description><![CDATA[Oczywiście, że nie tylko. Podaję głównie Kenię jako przykład bo dość długo tam mieszkałam i obserwowałam to, co się tam działo.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście, że nie tylko. Podaję głównie Kenię jako przykład bo dość długo tam mieszkałam i obserwowałam to, co się tam działo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Kocewiak</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-393662</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Kocewiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 06:00:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-393662</guid>
		<description><![CDATA[Temat dość obszerny. Jeden głos w dyskusji także i z mojej strony. To nie tylko w Kenii. Ta zasada obowiązuje także i w Polsce, i każdym innym miejscu na świecie. Należy dawać narzędzia, a nie gotowe rozwiązania. No, chyba, że ktoś ma w interesie uzależnić od siebie pewną grupę ludzi.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Temat dość obszerny. Jeden głos w dyskusji także i z mojej strony. To nie tylko w Kenii. Ta zasada obowiązuje także i w Polsce, i każdym innym miejscu na świecie. Należy dawać narzędzia, a nie gotowe rozwiązania. No, chyba, że ktoś ma w interesie uzależnić od siebie pewną grupę ludzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Daleko niedaleko</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392806</link>
		<dc:creator><![CDATA[Daleko niedaleko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2016 17:41:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392806</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie! Szczególnie, że często jest tak, że skoro my tam dotarliśmy, to pewnie i dziesiatki innych turystów też. Czyli te dzieciaki codziennie dostają od kogoś cukierki. A kto im potem zapewni dentystę?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie! Szczególnie, że często jest tak, że skoro my tam dotarliśmy, to pewnie i dziesiatki innych turystów też. Czyli te dzieciaki codziennie dostają od kogoś cukierki. A kto im potem zapewni dentystę?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Daleko niedaleko</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392810</link>
		<dc:creator><![CDATA[Daleko niedaleko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2016 17:40:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392810</guid>
		<description><![CDATA[O to to! Ja dzisiaj dostałam od turystów paczkę długopisów i zeszytów dla szkoły. Obiecałam przekazać, ale chcę po prostu znaleźć dobrego nauczyciela, któremu to przekażę, a nie rozdawać w szkole dzieciakom bezpośrednio.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O to to! Ja dzisiaj dostałam od turystów paczkę długopisów i zeszytów dla szkoły. Obiecałam przekazać, ale chcę po prostu znaleźć dobrego nauczyciela, któremu to przekażę, a nie rozdawać w szkole dzieciakom bezpośrednio.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur Skrzydło</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392803</link>
		<dc:creator><![CDATA[Artur Skrzydło]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2016 16:06:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392803</guid>
		<description><![CDATA[takie &quot;pomaganie&quot; to chyba najbardziej irytuąca mnie rzecz, którą obserwuje podczas różnych wyjazdów. Po prostu, pomagać trzeba umieć, a nie jak to jest ładnie ujęte w książce, którą cytujesz, uspokajać tylko swoje sumienie]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>takie &#8220;pomaganie&#8221; to chyba najbardziej irytuąca mnie rzecz, którą obserwuje podczas różnych wyjazdów. Po prostu, pomagać trzeba umieć, a nie jak to jest ładnie ujęte w książce, którą cytujesz, uspokajać tylko swoje sumienie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monika Marcinkowska</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392804</link>
		<dc:creator><![CDATA[Monika Marcinkowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2016 07:03:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392804</guid>
		<description><![CDATA[To bardzo dobra książka, a Twój tekst czytałam już dawno temu :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To bardzo dobra książka, a Twój tekst czytałam już dawno temu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Katarzyna Irzeńska</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392805</link>
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Irzeńska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 20:41:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392805</guid>
		<description><![CDATA[Racja - pomaganie nie zawsze polega na oczywistym DANIU czegoś ... cukierka, kasy ... a możemy tym nawet zaszkodzić. Jak wszystkie dzieci zaczną jeść cukierki od turystów to nabawią się próchnicy a nie szczęścia. Książki nie czytałam, ale chętnie po nią sięgnę :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Racja &#8211; pomaganie nie zawsze polega na oczywistym DANIU czegoś &#8230; cukierka, kasy &#8230; a możemy tym nawet zaszkodzić. Jak wszystkie dzieci zaczną jeść cukierki od turystów to nabawią się próchnicy a nie szczęścia. Książki nie czytałam, ale chętnie po nią sięgnę :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania Szymiec</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392807</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ania Szymiec]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 20:34:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392807</guid>
		<description><![CDATA[Niestety, my też mieliśmy okazję spotkać się z tym zjawiskiem w Kenii w 2013 roku. :/ Gromada dzieci prosząca o cukierki, w sklepiku przybory szkolne do zakupienia dla szkoły - na szczęście nie daliśmy się zupełnie złapać w tę pułapkę.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, my też mieliśmy okazję spotkać się z tym zjawiskiem w Kenii w 2013 roku. :/ Gromada dzieci prosząca o cukierki, w sklepiku przybory szkolne do zakupienia dla szkoły &#8211; na szczęście nie daliśmy się zupełnie złapać w tę pułapkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jo Olearczyk Gasieniec</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392808</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jo Olearczyk Gasieniec]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 19:52:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392808</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętam ten tekst! Zgadzam się w100%!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam ten tekst! Zgadzam się w100%!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anna Bloch</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392809</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anna Bloch]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 19:39:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392809</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy się poznałyśmy w Kenii miałam ze sobą specjalnie przygotowaną paczkę dla dzieci. Właśnie długopisy, słodycze, samochodziki. To był najgorszy widok na świecie kiedy te dzieciaki się chciały pozabijać o to co które dostało. Więcej nie powtórzę tego :(]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy się poznałyśmy w Kenii miałam ze sobą specjalnie przygotowaną paczkę dla dzieci. Właśnie długopisy, słodycze, samochodziki. To był najgorszy widok na świecie kiedy te dzieciaki się chciały pozabijać o to co które dostało. Więcej nie powtórzę tego :(</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Kędzierski</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392811</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Kędzierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 15:38:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392811</guid>
		<description><![CDATA[Mądre słowa - odpowiednio pomagać wcale nie jest tak łatwo]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mądre słowa &#8211; odpowiednio pomagać wcale nie jest tak łatwo</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Daleko niedaleko</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392813</link>
		<dc:creator><![CDATA[Daleko niedaleko]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 14:36:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392813</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jolanta Kras</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-392812</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jolanta Kras]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 14:33:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-392812</guid>
		<description><![CDATA[Fajnie napisany, mądry tekst. Sama też kiedyś woziłam pół walizki prezentów. Od kilku lat już tego nie robię. Bo myślę tak samo jak Ty.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajnie napisany, mądry tekst. Sama też kiedyś woziłam pół walizki prezentów. Od kilku lat już tego nie robię. Bo myślę tak samo jak Ty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-348778</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2016 17:47:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-348778</guid>
		<description><![CDATA[Zdaję sobie sprawę, że sytuacja niektórych może być naprawdę dramatyczna. Ale w zeszłym tygodniu poznałam młodego mężczyznę, który dzisiaj jest biznesmenem i prowadzi firmę odnoszącą sukcesy a jeszcze parę lat temu był... bezdomny. Wszystko co ma osiągnął ciężką pracą, a nie wyciąganiem ręki po datki. I gdzie to? W Ugandzie!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdaję sobie sprawę, że sytuacja niektórych może być naprawdę dramatyczna. Ale w zeszłym tygodniu poznałam młodego mężczyznę, który dzisiaj jest biznesmenem i prowadzi firmę odnoszącą sukcesy a jeszcze parę lat temu był&#8230; bezdomny. Wszystko co ma osiągnął ciężką pracą, a nie wyciąganiem ręki po datki. I gdzie to? W Ugandzie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-348775</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2016 17:37:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-348775</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję! Niezły zbieg okoliczności z pocztówkami. W ogóle uważam, że te pocztówki to naprawdę świetny pomysł :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję! Niezły zbieg okoliczności z pocztówkami. W ogóle uważam, że te pocztówki to naprawdę świetny pomysł :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bridget/ Bridget Travel</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-348773</link>
		<dc:creator><![CDATA[Bridget/ Bridget Travel]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2016 11:48:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-348773</guid>
		<description><![CDATA[Wiesz, jestem w trakcie pisania podobnego tekstu na temat Kuby. Wiedziałam, że istnieją oszuści i naciągacze, ale nie byłam przygotowana na to, co zastałam. Miałam też wiele dylematów, bo na Kubie temat jest troszkę trudniejszy mam wrażenie. Tam wielu ludzi nawet jeśli pracuje, nie jest się w stanie utrzymać z pensji, więc wynajduje sposoby na to by dorobić. Oczywiście nie pochwalam złych zachowań. Zastanawia mnie jednak często co musi przeżywać osoba, która żebra i co skłoniło ją do tego żeby to robić. Nie zawsze jest to lenistwo. Może brak perspektyw, szans? Może bieda tak przytłacza, że już nie jest w stanie znaleźć innego sposobu na życie? Przecież nie zawsze łatwo znaleźć pracę. Nie wiem, może za bardzo się wczuwam... Sama pochodzę z rodziny, u której się nie przelewało. Czasem pieniędzy na chleb brakowało, ale nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło żeby żebrać.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiesz, jestem w trakcie pisania podobnego tekstu na temat Kuby. Wiedziałam, że istnieją oszuści i naciągacze, ale nie byłam przygotowana na to, co zastałam. Miałam też wiele dylematów, bo na Kubie temat jest troszkę trudniejszy mam wrażenie. Tam wielu ludzi nawet jeśli pracuje, nie jest się w stanie utrzymać z pensji, więc wynajduje sposoby na to by dorobić. Oczywiście nie pochwalam złych zachowań. Zastanawia mnie jednak często co musi przeżywać osoba, która żebra i co skłoniło ją do tego żeby to robić. Nie zawsze jest to lenistwo. Może brak perspektyw, szans? Może bieda tak przytłacza, że już nie jest w stanie znaleźć innego sposobu na życie? Przecież nie zawsze łatwo znaleźć pracę. Nie wiem, może za bardzo się wczuwam&#8230; Sama pochodzę z rodziny, u której się nie przelewało. Czasem pieniędzy na chleb brakowało, ale nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło żeby żebrać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alicja</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-348770</link>
		<dc:creator><![CDATA[Alicja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2016 10:48:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-348770</guid>
		<description><![CDATA[Ewa, świetny tekst!!!
Przypomniała mi się taka sytuacja a propos pocztówek. 
Na końcu drogi afgańskiej strony Korytarza Wachańskiego, w ostatniej wsi, w której spędziliśmy kilka dni, zakolegowałam się z kilkunastoletnią dziewczyną. Dała mi swoją ręcznie robioną &quot;kredkę do oczu&quot;, więc odwdzięczyłam się jej kremem Nivea i pocztówką. Chwilę później przyszła do mnie z inną pocztówką z Polski :) Już nie pamiętam z jakiego to miasta, ale okazało się, że wcześniej był tam ktoś z Polski i też dał dziewczynie pocztówkę... Koniec świata i dwie pocztówki z Polski :D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa, świetny tekst!!!<br />
Przypomniała mi się taka sytuacja a propos pocztówek.<br />
Na końcu drogi afgańskiej strony Korytarza Wachańskiego, w ostatniej wsi, w której spędziliśmy kilka dni, zakolegowałam się z kilkunastoletnią dziewczyną. Dała mi swoją ręcznie robioną &#8220;kredkę do oczu&#8221;, więc odwdzięczyłam się jej kremem Nivea i pocztówką. Chwilę później przyszła do mnie z inną pocztówką z Polski :) Już nie pamiętam z jakiego to miasta, ale okazało się, że wcześniej był tam ktoś z Polski i też dał dziewczynie pocztówkę&#8230; Koniec świata i dwie pocztówki z Polski :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-346954</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2016 06:51:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-346954</guid>
		<description><![CDATA[Ja nadal jestem bardzo przeciwna dawaniu pieniędzy dzieciom. To ich uczy wyciągania ręki zamiast pracy, ich rodziców uczy wysyłania dzieci na żebry zamiast do szkoły. W krótkiej perspektywie może dziecko będzie się cieszyć, ale w dłuższej wcale nie jest to dobre moim zdaniem.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja nadal jestem bardzo przeciwna dawaniu pieniędzy dzieciom. To ich uczy wyciągania ręki zamiast pracy, ich rodziców uczy wysyłania dzieci na żebry zamiast do szkoły. W krótkiej perspektywie może dziecko będzie się cieszyć, ale w dłuższej wcale nie jest to dobre moim zdaniem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Reni</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-346932</link>
		<dc:creator><![CDATA[Reni]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2016 19:23:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-346932</guid>
		<description><![CDATA[Brawo Marcin. Dzięki takim ludziom jak ty ten  świat jakos jeszcze istnieje. Facet, a jednak wrażliwy. Tak naprawdę mamy niesamowite szczęscie, że jeszcze nie musimy wyciągać ręki. Jeśli chodzi o mnie, to ja bedąc w Afryce dam dolara biednemu dziecku, czy starcowi. I wcale nie chodzi mi o moje dobre samopoczucie. Bo nie mogę czuć się dobrze patrząc na biedę. A co do fundacji, tak ... no comment]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Brawo Marcin. Dzięki takim ludziom jak ty ten  świat jakos jeszcze istnieje. Facet, a jednak wrażliwy. Tak naprawdę mamy niesamowite szczęscie, że jeszcze nie musimy wyciągać ręki. Jeśli chodzi o mnie, to ja bedąc w Afryce dam dolara biednemu dziecku, czy starcowi. I wcale nie chodzi mi o moje dobre samopoczucie. Bo nie mogę czuć się dobrze patrząc na biedę. A co do fundacji, tak &#8230; no comment</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-336614</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2015 23:31:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-336614</guid>
		<description><![CDATA[Ciekawy punkt widzenia, jeśli chodzi o własne podwórko. Wydaje mi się (ale nie jestem pewna), że to dlatego pomagamy zagranicy chętniej, że mamy wrażenie, że w Polsce to przecież i tak jest lepiej, że tutaj to instytucje pomogą, sąsiedzi, a tam nie ma kto pomóc na miejscu więc trzeba przynieść pomoc z daleka. Chociaż mogę się mylić...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy punkt widzenia, jeśli chodzi o własne podwórko. Wydaje mi się (ale nie jestem pewna), że to dlatego pomagamy zagranicy chętniej, że mamy wrażenie, że w Polsce to przecież i tak jest lepiej, że tutaj to instytucje pomogą, sąsiedzi, a tam nie ma kto pomóc na miejscu więc trzeba przynieść pomoc z daleka. Chociaż mogę się mylić&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-336599</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2015 23:20:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-336599</guid>
		<description><![CDATA[Czasem trudno oddzielić prawdę od fałszu. Parę razy zdarzyło mi się w Polsce, że ktoś podchodził i prosił o pieniądze na jedzenie, wtedy mówię zawsze, że okej, nie dam kasy ale zapraszam do sklepu, możemy coś kupić (chleb, kiełbasę, jabłka, sok) i bywało, że ktoś z wdzięcznością przyjmował takie jedzenie, a bywało, że propozycja była odrzucana! Mojej mamie zdarzyło się, że jak dała proszącemu o drobne na jedzenie drożdżówkę to ten wyrzucił ją do kosza zaraz jak tylko odeszła... Tak więc różnie to bywa.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem trudno oddzielić prawdę od fałszu. Parę razy zdarzyło mi się w Polsce, że ktoś podchodził i prosił o pieniądze na jedzenie, wtedy mówię zawsze, że okej, nie dam kasy ale zapraszam do sklepu, możemy coś kupić (chleb, kiełbasę, jabłka, sok) i bywało, że ktoś z wdzięcznością przyjmował takie jedzenie, a bywało, że propozycja była odrzucana! Mojej mamie zdarzyło się, że jak dała proszącemu o drobne na jedzenie drożdżówkę to ten wyrzucił ją do kosza zaraz jak tylko odeszła&#8230; Tak więc różnie to bywa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marta</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-333838</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marta]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2015 23:53:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-333838</guid>
		<description><![CDATA[Cały czas zapominacie o jednym, w Indiach jest przeludnienie nie ma Opcji by wszystkim zapewnić prace. Poza tym świat Jest Sprawiedliwy tylko ludzie nie bo nie zawsze wszystko dostrzegą , Życie wie co robi.  Jak mnie nauczyli Indusi (mieszkańcy Indii, Hindus to wyznawca Hinduizmu) &#039;&#039; decyzja o tym co powinno się zrobić, zależy od sytuacji i i realiów twego położenia&#039;&#039; . Kocham przyrodę, ogniska i spanie na dziko co nie zmienia faktu że kiedy zmieniam teren (geograficznie czy kulturowo) to biorę pod uwagę czy mogę na to sobie pozwolić, każdy niech podróżuje tak jak lubi  i niech znajduje to co mu przeznaczone.  :) Czy zauważyliście paradoks że Polacy częściej pomagają ludziom z za granicy a zapominają żeby sobie pomóc? ? Np. w tym roku pomagamy Nepalowi i Ukrainie (nie mówię że to źle, bo to i dobrze o sercu świadczy) ale w tym samym czasie jeżdżę  po Polsce i widzę ludzi potrzebujących wsparcia bo dom im spłoną przypominam że w tym roku mieliśmy suszę dułgo trwałą i wielu ludzi teraz nie będzie miało jak opłacić ogrzewania lub wyżywienia rodziny albo w małej miejscowości zamknięto jedyny spory zakład pracy a nie znają innego świata niż ich mała miejscowość , albo transparent &#039;&#039;szkoły nie stać na żywienie polskich dzieci&#039;&#039;  . Najpierw Uzdrówmy swój kraj a potem będziemy w stanie rzeczywiście pomóc innym i służyć doświadczeniem w tej dziedzinie . :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cały czas zapominacie o jednym, w Indiach jest przeludnienie nie ma Opcji by wszystkim zapewnić prace. Poza tym świat Jest Sprawiedliwy tylko ludzie nie bo nie zawsze wszystko dostrzegą , Życie wie co robi.  Jak mnie nauczyli Indusi (mieszkańcy Indii, Hindus to wyznawca Hinduizmu) &#8221; decyzja o tym co powinno się zrobić, zależy od sytuacji i i realiów twego położenia&#8221; . Kocham przyrodę, ogniska i spanie na dziko co nie zmienia faktu że kiedy zmieniam teren (geograficznie czy kulturowo) to biorę pod uwagę czy mogę na to sobie pozwolić, każdy niech podróżuje tak jak lubi  i niech znajduje to co mu przeznaczone.  :) Czy zauważyliście paradoks że Polacy częściej pomagają ludziom z za granicy a zapominają żeby sobie pomóc? ? Np. w tym roku pomagamy Nepalowi i Ukrainie (nie mówię że to źle, bo to i dobrze o sercu świadczy) ale w tym samym czasie jeżdżę  po Polsce i widzę ludzi potrzebujących wsparcia bo dom im spłoną przypominam że w tym roku mieliśmy suszę dułgo trwałą i wielu ludzi teraz nie będzie miało jak opłacić ogrzewania lub wyżywienia rodziny albo w małej miejscowości zamknięto jedyny spory zakład pracy a nie znają innego świata niż ich mała miejscowość , albo transparent &#8221;szkoły nie stać na żywienie polskich dzieci&#8221;  . Najpierw Uzdrówmy swój kraj a potem będziemy w stanie rzeczywiście pomóc innym i służyć doświadczeniem w tej dziedzinie . :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marta</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-333807</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marta]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2015 22:38:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-333807</guid>
		<description><![CDATA[Dlatego w takich przypadkach naj lepiej z ręki do ręki :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dlatego w takich przypadkach naj lepiej z ręki do ręki :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: frajka</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-328819</link>
		<dc:creator><![CDATA[frajka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2015 10:15:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-328819</guid>
		<description><![CDATA[nie odniosę się do azjatyckich krajów, które wymieniliście ponieważ w nich nie byłam. 
W Polsce zjawisko też występuje, choć nie ukrywam, że pewnie na dużo mniejszą skalę. 
Obserwuję i słucham co w temacie mają do powiedzenia przechodnie i nie mogę wyjść z podziwu jak dokładnie znają osoby, które wystawiają rękę. Wiedzą, że dany pan czy pani mają ogromną emeryturę, że są alkoholikami itp. itd. 
Więcej czasu poświęcają na usprawiedliwianie swoich wyrzutów sumienia niż na wejście do sklepu i kupienie czegoś do jedzenia.
I to mnie wkurza. Nikt nie zada sobie trudu, by się schylić i zagadać do takiej osoby. No bo po co skoro słyszał, że jest bogaczem przebierającym się dla przyjemności w łachmany... Aaa i jeszcze ulubione przeze mnie &quot;na biednego nie wygląda&quot;...
Ostatnio byłam w Białymstoku i pod kościołem siedział starszy pan. Minęłam go. Piętnaście minut później wracałam. Pan nadal siedział. Jadł suchą bułkę. Nie zastanawiałam się czy jest biedny, czy udaje i setki innych czy.
 Wrzuciłam do kubeczka pieniądze. I podniosłam te które leżały obok, bo ich nie widział
 &quot;bo wie pani ja ich nie widziałem, bo mam jaskrę&quot;. 
Wiem, że temat jest trudny, a pomóc wszystkim się nie da. Tyle, że większość osób wypowiadających te wszystkie &quot;mądrości&quot; kończy na słowach, a nie na szukaniu fundacji, która na pewno jest uczciwa i właściwie zadysponuje wpłaconymi 20 zł.
A ja się cieszę, że mogę komuś kupić coś do jedzenia, że mam na tyle, aby się z kimś podzielić. Bo jutro może być odwrotnie i jeżeli nie daj boże wylądowałabym na ulicy z wyciągniętą ręką, nie chciałabym, aby ktoś traktując mnie jak bogacza przechodził obojętnie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie odniosę się do azjatyckich krajów, które wymieniliście ponieważ w nich nie byłam.<br />
W Polsce zjawisko też występuje, choć nie ukrywam, że pewnie na dużo mniejszą skalę.<br />
Obserwuję i słucham co w temacie mają do powiedzenia przechodnie i nie mogę wyjść z podziwu jak dokładnie znają osoby, które wystawiają rękę. Wiedzą, że dany pan czy pani mają ogromną emeryturę, że są alkoholikami itp. itd.<br />
Więcej czasu poświęcają na usprawiedliwianie swoich wyrzutów sumienia niż na wejście do sklepu i kupienie czegoś do jedzenia.<br />
I to mnie wkurza. Nikt nie zada sobie trudu, by się schylić i zagadać do takiej osoby. No bo po co skoro słyszał, że jest bogaczem przebierającym się dla przyjemności w łachmany&#8230; Aaa i jeszcze ulubione przeze mnie &#8220;na biednego nie wygląda&#8221;&#8230;<br />
Ostatnio byłam w Białymstoku i pod kościołem siedział starszy pan. Minęłam go. Piętnaście minut później wracałam. Pan nadal siedział. Jadł suchą bułkę. Nie zastanawiałam się czy jest biedny, czy udaje i setki innych czy.<br />
 Wrzuciłam do kubeczka pieniądze. I podniosłam te które leżały obok, bo ich nie widział<br />
 &#8220;bo wie pani ja ich nie widziałem, bo mam jaskrę&#8221;.<br />
Wiem, że temat jest trudny, a pomóc wszystkim się nie da. Tyle, że większość osób wypowiadających te wszystkie &#8220;mądrości&#8221; kończy na słowach, a nie na szukaniu fundacji, która na pewno jest uczciwa i właściwie zadysponuje wpłaconymi 20 zł.<br />
A ja się cieszę, że mogę komuś kupić coś do jedzenia, że mam na tyle, aby się z kimś podzielić. Bo jutro może być odwrotnie i jeżeli nie daj boże wylądowałabym na ulicy z wyciągniętą ręką, nie chciałabym, aby ktoś traktując mnie jak bogacza przechodził obojętnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bb</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-313385</link>
		<dc:creator><![CDATA[bb]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2015 14:39:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-313385</guid>
		<description><![CDATA[Pieniędzy nie daję, ale długopisy, stare ubrania i owszem. jeśli ktoś może skorzystać, to dlaczego mam wywalić na śmietnik ? Wiem że świata nie zbawię oddaną parą butów czy długopisem dla dziecka, ale sprawię komuś radość. Tyle w temacie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pieniędzy nie daję, ale długopisy, stare ubrania i owszem. jeśli ktoś może skorzystać, to dlaczego mam wywalić na śmietnik ? Wiem że świata nie zbawię oddaną parą butów czy długopisem dla dziecka, ale sprawię komuś radość. Tyle w temacie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-268765</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jun 2015 11:02:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-268765</guid>
		<description><![CDATA[Masz rację, to strasznie złożony temat i chyba nadaje się na zupełnie inny wpis. Drażni mnie tak częste powtarzanie, że turysta jest be a podróżnik cacy. Spotykałam wielu backpackerów takich, o jakich wspomniałeś, spotkałam też mnóstwo turystów z hoteli all inclusive, którzy mieli dużo bardziej otwarte serca i umysły niz tamci backpackerzy!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz rację, to strasznie złożony temat i chyba nadaje się na zupełnie inny wpis. Drażni mnie tak częste powtarzanie, że turysta jest be a podróżnik cacy. Spotykałam wielu backpackerów takich, o jakich wspomniałeś, spotkałam też mnóstwo turystów z hoteli all inclusive, którzy mieli dużo bardziej otwarte serca i umysły niz tamci backpackerzy!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mateusz Jot</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-268114</link>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Jot]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2015 12:03:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-268114</guid>
		<description><![CDATA[Z pierwszym akapitem zgadzam się w 100%! W tym roku w Laosie kilka razy opadły mi ręce. Aż nawet słowo &quot;backpacker&quot; zaczęło mnie śmieszyć i trochę źle się kojarzyć. Poznałem parę osób, które w sumie były tak cholernie podobne do siebie, że mogliby być rodzeństwem. Powtarzane rytmicznie zwroty o wolności, prawdziwej podróży, autostopie i kombinowaniu, żeby na wyjeździe nic nie wydać. Jedyne, na co nie żałowali kasy, to marihuana dostępna prawie że na każdym kroku. Sam już nie wiem, czy gorsze i bardziej egoistyczne jest rozdawanie słodyczy/pieniędzy czy jeżdżenie za darmo autostopem, spanie na CS lub pod gołym niebem i następnie powrót do Polski i chwalenie się, że kasę wydało się tylko na loty.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z pierwszym akapitem zgadzam się w 100%! W tym roku w Laosie kilka razy opadły mi ręce. Aż nawet słowo &#8220;backpacker&#8221; zaczęło mnie śmieszyć i trochę źle się kojarzyć. Poznałem parę osób, które w sumie były tak cholernie podobne do siebie, że mogliby być rodzeństwem. Powtarzane rytmicznie zwroty o wolności, prawdziwej podróży, autostopie i kombinowaniu, żeby na wyjeździe nic nie wydać. Jedyne, na co nie żałowali kasy, to marihuana dostępna prawie że na każdym kroku. Sam już nie wiem, czy gorsze i bardziej egoistyczne jest rozdawanie słodyczy/pieniędzy czy jeżdżenie za darmo autostopem, spanie na CS lub pod gołym niebem i następnie powrót do Polski i chwalenie się, że kasę wydało się tylko na loty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-219991</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2015 20:27:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-219991</guid>
		<description><![CDATA[Super przykład, dzięki!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super przykład, dzięki!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Justyna &#124; wAfryce.pl</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-219820</link>
		<dc:creator><![CDATA[Justyna &#124; wAfryce.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2015 15:22:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-219820</guid>
		<description><![CDATA[Super tekst. Mi tu od razu przychodzi na myśl etiopska wioska Awra Amba (pisałam o niej tutaj: http://www.wafryce.pl/awra-amba-afrykanska-utopia), gdzie ludzie wszelką pomoc finansową z zewnątrz uważają za ofensywną. Od zera sami wypracowali sobie system, który idealnie im się sprawdza, a wszyscy, którzy mogą, pracują. Niezwykle dynamiczna ekonomia, ludzie z mnóstwem pomysłów i do tego bardzo dobrze wyedukowani. To świetny przykład na to, że chcieć to móc, a pomoc z zewnątrz nie jest potrzebna.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super tekst. Mi tu od razu przychodzi na myśl etiopska wioska Awra Amba (pisałam o niej tutaj: <a href="http://www.wafryce.pl/awra-amba-afrykanska-utopia" rel="nofollow">http://www.wafryce.pl/awra-amba-afrykanska-utopia</a>), gdzie ludzie wszelką pomoc finansową z zewnątrz uważają za ofensywną. Od zera sami wypracowali sobie system, który idealnie im się sprawdza, a wszyscy, którzy mogą, pracują. Niezwykle dynamiczna ekonomia, ludzie z mnóstwem pomysłów i do tego bardzo dobrze wyedukowani. To świetny przykład na to, że chcieć to móc, a pomoc z zewnątrz nie jest potrzebna.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ppp</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-218534</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ppp]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2015 17:20:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-218534</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo dobry i pouczający artykuł.
A co robię w takich przypadkach? IGNORUJĘ.
Znając zachowania lokalnych naciągaczy (w Krakowie jest ich dużo) umiem ich unikać. “Na wyjeździe” zdarzyło mi się być branym za Niemca: kiedy zignorowałem naciągacza mówiącego po polsku, próbował po niemiecku. 
W środkach komunikacji publicznej ułatwieniem jest zwyczaj czytania – po prostu udajemy, że nie zauważamy zaczepki, bo jesteśmy zaczytani.
A co do sumienia – zarabiając mniej, niż połowę średniej krajowej (a nawet całą – w Polsce to tylko 700E netto), mamy prawo stwierdzić, że też jesteśmy biedni.
Pozdrawiam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry i pouczający artykuł.<br />
A co robię w takich przypadkach? IGNORUJĘ.<br />
Znając zachowania lokalnych naciągaczy (w Krakowie jest ich dużo) umiem ich unikać. “Na wyjeździe” zdarzyło mi się być branym za Niemca: kiedy zignorowałem naciągacza mówiącego po polsku, próbował po niemiecku.<br />
W środkach komunikacji publicznej ułatwieniem jest zwyczaj czytania – po prostu udajemy, że nie zauważamy zaczepki, bo jesteśmy zaczytani.<br />
A co do sumienia – zarabiając mniej, niż połowę średniej krajowej (a nawet całą – w Polsce to tylko 700E netto), mamy prawo stwierdzić, że też jesteśmy biedni.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-207682</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2015 22:12:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-207682</guid>
		<description><![CDATA[A to jest dopiero smutne...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A to jest dopiero smutne&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magda Kajzer</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-205976</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda Kajzer]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2015 08:06:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-205976</guid>
		<description><![CDATA[No, bo wędka czasem nie pomoże, jak ktoś nie umie się nią obsługiwać . A co poniektórzy i ją potrafią sprzedać :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No, bo wędka czasem nie pomoże, jak ktoś nie umie się nią obsługiwać . A co poniektórzy i ją potrafią sprzedać :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-203777</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2015 22:14:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-203777</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki Ci za ten komentarz! Cieszę się, że zgadzamy się w kwestii turysta/backpacker. Ten podział naprawdę strasznie mnie już męczy. I w tej grupie i w tej są ludzie mądrzy, w obu też trafiają się ci bezmyślni. Kropka. Z całą resztą też się zgadzam, szczególnie z rolą pracowników turystyki.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki Ci za ten komentarz! Cieszę się, że zgadzamy się w kwestii turysta/backpacker. Ten podział naprawdę strasznie mnie już męczy. I w tej grupie i w tej są ludzie mądrzy, w obu też trafiają się ci bezmyślni. Kropka. Z całą resztą też się zgadzam, szczególnie z rolą pracowników turystyki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ajka</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-203234</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ajka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2015 11:41:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-203234</guid>
		<description><![CDATA[Przeczytałam sobie cała dyskusję, najgłośniej zaśmiałam się przy teorii, że backpackersi z założenia &quot;zawsze uczestniczą&quot;. Ja akurat znam tak samo wielu nieodpowiedzialnych turystów jeżdżących z biurami jak i osławionych backpackersów, którzy w żaden sposób nie dają zarobić miejscowym, bo jedzą kabanosy z plecaka,  śpią na dziko pod namiotem, kombinują jak wejść gdzieś nie płacąc za bilet, jeżdżą stopem, targują się o każdy złamany grosz itd. Żeby było jasne - niech każdy robi co chce, ale proszę mi nie wmawiać, że backpackersi są zawsze super etyczni a turyści źli. 

W temacie klientów pakietowych, uważam, tak jak Ewa napisałaś, że ważną rolę w edukacji powinni odgrywać pracownicy biur jak i rezydenci/piloci. Mi samej do głowy by nie przyszło, by wozić cukierki, ale gdy byłam na 3 wyjazdach wiele lat temu i jechałam na jeep safari, to właśnie rezydent zachęcał nas do rzucania słodyczy z jeepa jak będziemy przez wioski przejeżdżać. W pracy też wiele razy spotykałam się z tym, że sprzedawcy w biurach sugerowali zabieranie tego i owego do Afryki czy Azji. 

Nie byłam w Azji i pewnie nieprędko będę, ale z tym problemem spotykam się i tak często. Ostatnio po tramwaju w Warszawie chodziła Rumunka z małymi dziećmi, robiącymi smutne oczy do pasażerów. Jeden mężczyzna, elegancko ubrany, wyjął wizytówkę i powiedział &quot;Nie dam Pani pieniędzy, ale dam Pani pracę, szukam osoby do etatowego sprzątania biura w centrum Warszawy&quot; na co kobieta zaczęła machać rękami, uciekać mrucząc coś z irytacją i agresją pod nosem. Nie mówiąc o tym ile się słyszy, co oni wyrabiają z tymi dzieciakami i to w naszym kraju... włos się jeży. 

W Maroku i Tunezji wiele razy się spotykałam z dziećmi proszącymi o pieniądze, o wiele częściej niż z dorosłymi. Za każdym razem serce mi pękało, więc nie wiem czy poradziłabym sobie w takiej Azji. Ogólnie jak wspomnieli komentujący powyżej to wszystko jest trudne. Z jednej strony nie chcemy płacić na mieście więcej niż miejscowi a z drugiej wiele osób nie ma oporów by spać w luksusowych, ekstremalnie na lokalne warunki drogich hotelach europejskich/amerykańskich sieci, które dają miejsca pracy, ale większość zysków i tak opuszcza kraj. A w tym samym czasie targują się o każdy grosz. Z jednej strony mówimy, żeby nie dawać na ulicy pieniędzy, żeby ludzie mieli pracę, ale jak mają pracę to np. w szwalniach , gdzie rocznie zarabiają tyle ile my płacimy za uszytą przez nich kurtkę w czasie, gdy ich pomimo, że pracują nie stać na jedzenie, bo żebyśmy my byli bogaci, oni muszą klepać biedę. Bardzo nierówny, niesprawiedliwy jest ten świat i jedno jest pewne - Warto pomagać, ale mądrze i z rozsądkiem, tak jak napisano powyżej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałam sobie cała dyskusję, najgłośniej zaśmiałam się przy teorii, że backpackersi z założenia &#8220;zawsze uczestniczą&#8221;. Ja akurat znam tak samo wielu nieodpowiedzialnych turystów jeżdżących z biurami jak i osławionych backpackersów, którzy w żaden sposób nie dają zarobić miejscowym, bo jedzą kabanosy z plecaka,  śpią na dziko pod namiotem, kombinują jak wejść gdzieś nie płacąc za bilet, jeżdżą stopem, targują się o każdy złamany grosz itd. Żeby było jasne &#8211; niech każdy robi co chce, ale proszę mi nie wmawiać, że backpackersi są zawsze super etyczni a turyści źli. </p>
<p>W temacie klientów pakietowych, uważam, tak jak Ewa napisałaś, że ważną rolę w edukacji powinni odgrywać pracownicy biur jak i rezydenci/piloci. Mi samej do głowy by nie przyszło, by wozić cukierki, ale gdy byłam na 3 wyjazdach wiele lat temu i jechałam na jeep safari, to właśnie rezydent zachęcał nas do rzucania słodyczy z jeepa jak będziemy przez wioski przejeżdżać. W pracy też wiele razy spotykałam się z tym, że sprzedawcy w biurach sugerowali zabieranie tego i owego do Afryki czy Azji. </p>
<p>Nie byłam w Azji i pewnie nieprędko będę, ale z tym problemem spotykam się i tak często. Ostatnio po tramwaju w Warszawie chodziła Rumunka z małymi dziećmi, robiącymi smutne oczy do pasażerów. Jeden mężczyzna, elegancko ubrany, wyjął wizytówkę i powiedział &#8220;Nie dam Pani pieniędzy, ale dam Pani pracę, szukam osoby do etatowego sprzątania biura w centrum Warszawy&#8221; na co kobieta zaczęła machać rękami, uciekać mrucząc coś z irytacją i agresją pod nosem. Nie mówiąc o tym ile się słyszy, co oni wyrabiają z tymi dzieciakami i to w naszym kraju&#8230; włos się jeży. </p>
<p>W Maroku i Tunezji wiele razy się spotykałam z dziećmi proszącymi o pieniądze, o wiele częściej niż z dorosłymi. Za każdym razem serce mi pękało, więc nie wiem czy poradziłabym sobie w takiej Azji. Ogólnie jak wspomnieli komentujący powyżej to wszystko jest trudne. Z jednej strony nie chcemy płacić na mieście więcej niż miejscowi a z drugiej wiele osób nie ma oporów by spać w luksusowych, ekstremalnie na lokalne warunki drogich hotelach europejskich/amerykańskich sieci, które dają miejsca pracy, ale większość zysków i tak opuszcza kraj. A w tym samym czasie targują się o każdy grosz. Z jednej strony mówimy, żeby nie dawać na ulicy pieniędzy, żeby ludzie mieli pracę, ale jak mają pracę to np. w szwalniach , gdzie rocznie zarabiają tyle ile my płacimy za uszytą przez nich kurtkę w czasie, gdy ich pomimo, że pracują nie stać na jedzenie, bo żebyśmy my byli bogaci, oni muszą klepać biedę. Bardzo nierówny, niesprawiedliwy jest ten świat i jedno jest pewne &#8211; Warto pomagać, ale mądrze i z rozsądkiem, tak jak napisano powyżej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-202449</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2015 10:59:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-202449</guid>
		<description><![CDATA[Podoba mi się określenie &quot;mentalność wędkarza&quot;! Dobre i jakie prawdziwe!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podoba mi się określenie &#8220;mentalność wędkarza&#8221;! Dobre i jakie prawdziwe!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magda Kajzer</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-201145</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda Kajzer]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2015 07:45:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-201145</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze mam z tym problem. Z jednej strony doskonale wiem, że nie daje się ryby, tylko wędkę, a najlepiej to mentalność wędkarza, ale z drugiej znowu mam wyrzuty sumienia, jeśli nie pomogę.... Starałam się zawsze dawać jedzenie,  jak już, ale teraz i z tym mam wątpliwości...Ciężka sprawa.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze mam z tym problem. Z jednej strony doskonale wiem, że nie daje się ryby, tylko wędkę, a najlepiej to mentalność wędkarza, ale z drugiej znowu mam wyrzuty sumienia, jeśli nie pomogę&#8230;. Starałam się zawsze dawać jedzenie,  jak już, ale teraz i z tym mam wątpliwości&#8230;Ciężka sprawa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aneta</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-200740</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aneta]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2015 20:30:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-200740</guid>
		<description><![CDATA[Chcesz pomagac  z sensem? Zambia http://www.fundacjakasisi.pl/pl/zapraszamy_do_kasisi    Kongo i Rwanda http://www.dobrafabryka.pl/
Jak wspomożesz taka inicjatywę nie bedziesz miec wyrzutów że odwracasz głowę na widok wyciągniętej dłoni bo wiesz, że pomogłeś z sensem.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chcesz pomagac  z sensem? Zambia <a href="http://www.fundacjakasisi.pl/pl/zapraszamy_do_kasisi" rel="nofollow">http://www.fundacjakasisi.pl/pl/zapraszamy_do_kasisi</a>    Kongo i Rwanda <a href="http://www.dobrafabryka.pl/" rel="nofollow">http://www.dobrafabryka.pl/</a><br />
Jak wspomożesz taka inicjatywę nie bedziesz miec wyrzutów że odwracasz głowę na widok wyciągniętej dłoni bo wiesz, że pomogłeś z sensem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-200730</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2015 20:16:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-200730</guid>
		<description><![CDATA[Mnie nauczono za młodu, że nic w życiu nie ma za darmo. Potem nauczono mnie, że dawanie pieniędzy dzieciom to tylko ich psucie i w ogóle żadnego pożytku z tego nie ma. Trzymałem się więc zasady i nigdy nie dawałem nikomu nic. Traktowałem ich jak powietrze i sam nie wiem, czy to było dobre, ale działało. Raz się złamałem, w Indiach, dałem dzieciakowi jakąś kasę. Nawet nie wiem skąd, w ciągu kilku sekund przybiegło ich kilkadziesiąt a zachowania mieli jak wataha a nie grupka dzieci. Nie ma chyba rozwiązań idealnych, ale ja zostaję przy swoim. Pomagać można na inne sposoby.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie nauczono za młodu, że nic w życiu nie ma za darmo. Potem nauczono mnie, że dawanie pieniędzy dzieciom to tylko ich psucie i w ogóle żadnego pożytku z tego nie ma. Trzymałem się więc zasady i nigdy nie dawałem nikomu nic. Traktowałem ich jak powietrze i sam nie wiem, czy to było dobre, ale działało. Raz się złamałem, w Indiach, dałem dzieciakowi jakąś kasę. Nawet nie wiem skąd, w ciągu kilku sekund przybiegło ich kilkadziesiąt a zachowania mieli jak wataha a nie grupka dzieci. Nie ma chyba rozwiązań idealnych, ale ja zostaję przy swoim. Pomagać można na inne sposoby.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-200015</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2015 02:43:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-200015</guid>
		<description><![CDATA[Marcin, faktycznie może i nie ma sensu tego ciągnąć ale mam trzy ważne uwagi:
1. Rozdzielmy podróże od działalności charytatywnej jako takiej. Znam podróżników, którym doskonale się to udaje. Podróżowanie w moim odczuciu jest czymś dość &quot;samolubnym&quot; - jadę, by poznawać, doświadczać, przeżywać. Większość osób chyba tak ma. Przy okazji podróży pojawiają się sytuacje, w których ktoś poprosi nas o pieniądze. Bardzo często.  Stąd moje pytanie jest jak najbardziej zasadne - jak zachować się w takiej sytuacji. Uwierz mi, że zadaje je sobie mnóstwo osób!
2. Ty nie podrozujesz do miejsc, gdzie dzieci zebrza. Twój wybór.  Ale miliony osób tam podróżuje i - znowu - znajduje się w sytuacji, gdzie dzieci wyciągają ręce po pieniądze. To się dzieje. Cały czas. W każdej chwili w różnych zakątkach globu. Ludzie chcą poznawać dalekie kraje nie ze wzgledu na biede, ale kulture, zabytki czy przyrode. Mamy przestać jeździć do krajów trzeciego świata? To nie jest rozwiązanie.  Przede wszystkim zabralibysmy chleb tym wszystkim osobom, które żyją pracując w turystyce, a jest ich niemało. Mieszkając niedawno w Kenii obserwowałam dwa lata załamania turystyki w tym kraju. Wiesz jaki to był i jest dramat dla osób, które uczciwie pracowały? Ilu tę pracę straciło? Uwierz mi, nie było to dobre.
3. Nie podoba mi się Twoj podział na turystów i backpackerow. Jest sztuczny. Chcąc byc przykładnym trzeba zauważyć, ze backpackerzy to też turyści. Ale masz na myśli turystów wyjeżdżających z biurami podróży. No to powiem Ci, ze spotkałam wielu takich turystów, którzy starali się podróżować świadomie i odpowiedzialnie.  Niestety spotkałam tez backpackerow, którym kompletnie brakowało oleju w głowie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcin, faktycznie może i nie ma sensu tego ciągnąć ale mam trzy ważne uwagi:<br />
1. Rozdzielmy podróże od działalności charytatywnej jako takiej. Znam podróżników, którym doskonale się to udaje. Podróżowanie w moim odczuciu jest czymś dość &#8220;samolubnym&#8221; &#8211; jadę, by poznawać, doświadczać, przeżywać. Większość osób chyba tak ma. Przy okazji podróży pojawiają się sytuacje, w których ktoś poprosi nas o pieniądze. Bardzo często.  Stąd moje pytanie jest jak najbardziej zasadne &#8211; jak zachować się w takiej sytuacji. Uwierz mi, że zadaje je sobie mnóstwo osób!<br />
2. Ty nie podrozujesz do miejsc, gdzie dzieci zebrza. Twój wybór.  Ale miliony osób tam podróżuje i &#8211; znowu &#8211; znajduje się w sytuacji, gdzie dzieci wyciągają ręce po pieniądze. To się dzieje. Cały czas. W każdej chwili w różnych zakątkach globu. Ludzie chcą poznawać dalekie kraje nie ze wzgledu na biede, ale kulture, zabytki czy przyrode. Mamy przestać jeździć do krajów trzeciego świata? To nie jest rozwiązanie.  Przede wszystkim zabralibysmy chleb tym wszystkim osobom, które żyją pracując w turystyce, a jest ich niemało. Mieszkając niedawno w Kenii obserwowałam dwa lata załamania turystyki w tym kraju. Wiesz jaki to był i jest dramat dla osób, które uczciwie pracowały? Ilu tę pracę straciło? Uwierz mi, nie było to dobre.<br />
3. Nie podoba mi się Twoj podział na turystów i backpackerow. Jest sztuczny. Chcąc byc przykładnym trzeba zauważyć, ze backpackerzy to też turyści. Ale masz na myśli turystów wyjeżdżających z biurami podróży. No to powiem Ci, ze spotkałam wielu takich turystów, którzy starali się podróżować świadomie i odpowiedzialnie.  Niestety spotkałam tez backpackerow, którym kompletnie brakowało oleju w głowie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-200014</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 22:26:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-200014</guid>
		<description><![CDATA[bardzo rzadko bywam w miejscach, gdzie pojawiają się żebrzące dzieci. Moim klientom zawsze mówię, że jeśli chcą tego typu emocji, to zapraszam do komercyjnych biur podróży i tam mają to included. Ci myślący wracają z poczuciem, że coś trwałego pozostawili (ci, którzy oczywiście chcieli). Wątpliwości mają wyłącznie turyści, backpackersi nigdy nie mają takich &quot;rozterek&quot;, bo na samym początku muszą rozkminić: tylko oglądam czy współuczestniczę? Nie ma sensu tego ciągnąć, mam nadzieję, że czytający to zrozumieją, że: a) odwzajemniony uśmiech żebraka NIE OZNACZA porozumienia z taką uduchowioną paniusią z Europy, co uśmiechem karmi świat a b) rozterki &quot;dać dolara?&quot; NIE SĄ ŻADNĄ POMOCĄ, więc cale to pytanie jest z gruntu fałszywe. A zanim wsiądziecie na turystyczne łodzie do Kampung, rozejrzyjcie się ile polskich flag jest na pozornie nieznaczących elementach infrastruktury. One ruppe nie pomaga nikomu. Od teraz już nawet Wam (co tak naprawdę było moim celem od początku) - następnym razem zróbcie pareto i za 20% kasy kupicie im solidną lampę LED. Albo dwie. Zróbcie fotę i poproście następnych. Białe tabliczki z polskimi nazwiskami są (z mojej obserwacji) bardziej zaraźliwe, niż odra. Powodzenia.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>bardzo rzadko bywam w miejscach, gdzie pojawiają się żebrzące dzieci. Moim klientom zawsze mówię, że jeśli chcą tego typu emocji, to zapraszam do komercyjnych biur podróży i tam mają to included. Ci myślący wracają z poczuciem, że coś trwałego pozostawili (ci, którzy oczywiście chcieli). Wątpliwości mają wyłącznie turyści, backpackersi nigdy nie mają takich &#8220;rozterek&#8221;, bo na samym początku muszą rozkminić: tylko oglądam czy współuczestniczę? Nie ma sensu tego ciągnąć, mam nadzieję, że czytający to zrozumieją, że: a) odwzajemniony uśmiech żebraka NIE OZNACZA porozumienia z taką uduchowioną paniusią z Europy, co uśmiechem karmi świat a b) rozterki &#8220;dać dolara?&#8221; NIE SĄ ŻADNĄ POMOCĄ, więc cale to pytanie jest z gruntu fałszywe. A zanim wsiądziecie na turystyczne łodzie do Kampung, rozejrzyjcie się ile polskich flag jest na pozornie nieznaczących elementach infrastruktury. One ruppe nie pomaga nikomu. Od teraz już nawet Wam (co tak naprawdę było moim celem od początku) &#8211; następnym razem zróbcie pareto i za 20% kasy kupicie im solidną lampę LED. Albo dwie. Zróbcie fotę i poproście następnych. Białe tabliczki z polskimi nazwiskami są (z mojej obserwacji) bardziej zaraźliwe, niż odra. Powodzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-200013</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 22:02:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-200013</guid>
		<description><![CDATA[Marcin, ale ja teraz nie o to pytam. Nie muszę się uczyć w BKK stołować na ulicy, bo to robię. A tekst pisze, bo wiem, że wiele osób ma podobne wątpliwości. 
Ale teraz pytam Cię o konkretną sytuację. Podróżując nie unikniesz sytuacji, kiedy ktoś do Ciebie wyciągnie dłoń prosząc o wsparcie - czy to pod Taj Mahalem, czy na plaży w Mombasie, czy przy wejściu do Angkoru. Co wtedy robisz? Co należałoby, według Ciebie, zrobić w takiej sytuacji?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcin, ale ja teraz nie o to pytam. Nie muszę się uczyć w BKK stołować na ulicy, bo to robię. A tekst pisze, bo wiem, że wiele osób ma podobne wątpliwości.<br />
Ale teraz pytam Cię o konkretną sytuację. Podróżując nie unikniesz sytuacji, kiedy ktoś do Ciebie wyciągnie dłoń prosząc o wsparcie &#8211; czy to pod Taj Mahalem, czy na plaży w Mombasie, czy przy wejściu do Angkoru. Co wtedy robisz? Co należałoby, według Ciebie, zrobić w takiej sytuacji?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-200012</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:57:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-200012</guid>
		<description><![CDATA[@Maja, cieszy mnie twoje &quot;odechcenie&quot;. Oznacza, że moja argumentacja dotarła, miało boleć. Mam nadzieję, że następny żebrak będzie będzie dla ciebie kimś więcej, niż lustrem własnej próżności. Maslow się kłania w najprostszej postaci. 
@Daleko - odpowiedz sobie, gdzie zwykle widzisz takich ludzi, bo oni nie pojawiają się wszędzie a w dokładnie wybranych miejscach. Chcesz pomagać? To super. To rób to poza głównym wejściem do Taj, poza parkingiem przed Angkor. Sprowadzanie &quot;pomocy&quot; do rozterek czy 1 USD to dla tambylca dużo czy mało tylko zaciemnia obraz ich faktycznych potrzeb. Przyłącz się do programu, dołóż swoją cegiełkę do konkretnego miejsca pomocy, daj im edukację, prą∂, dostęp do wody. Promuj zmiany, pomoc systemową a nie rozterki, czy kupując chusty po 5 USD faktycznie komukolwiek pomagasz. Bo nie robisz tego. Więcej z siebie dasz ludziom, jak nauczysz się w Bangkoku stołować na ulicy, niż pisząc teksty o wątpliwości dot. jałmużny.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Maja, cieszy mnie twoje &#8220;odechcenie&#8221;. Oznacza, że moja argumentacja dotarła, miało boleć. Mam nadzieję, że następny żebrak będzie będzie dla ciebie kimś więcej, niż lustrem własnej próżności. Maslow się kłania w najprostszej postaci.<br />
@Daleko &#8211; odpowiedz sobie, gdzie zwykle widzisz takich ludzi, bo oni nie pojawiają się wszędzie a w dokładnie wybranych miejscach. Chcesz pomagać? To super. To rób to poza głównym wejściem do Taj, poza parkingiem przed Angkor. Sprowadzanie &#8220;pomocy&#8221; do rozterek czy 1 USD to dla tambylca dużo czy mało tylko zaciemnia obraz ich faktycznych potrzeb. Przyłącz się do programu, dołóż swoją cegiełkę do konkretnego miejsca pomocy, daj im edukację, prą∂, dostęp do wody. Promuj zmiany, pomoc systemową a nie rozterki, czy kupując chusty po 5 USD faktycznie komukolwiek pomagasz. Bo nie robisz tego. Więcej z siebie dasz ludziom, jak nauczysz się w Bangkoku stołować na ulicy, niż pisząc teksty o wątpliwości dot. jałmużny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199845</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:55:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199845</guid>
		<description><![CDATA[Co prawda, to prawda. Faktem jest, że w Birmie te dziewczyny w japonkach dużo lepiej radziły sobie na trasie od nas w bardziej zaawansowanych butach i ciuchach. My się ledwo wturlałyśmy pod górę, a one pomykały, a potem nawet nam pomagały wejść! Oczywiście odwdzięczyłyśmy się im za tę pomoc...
Czytałam tez w jakiejś książce podróżniczej, niestety nie pamiętam w ktorej, o wizycie w dżungli - podróżnik w super wypasionych ciuchach kontra lokalny na bosaka. Kto sobie lepiej radził? Nietrudno się domyślić...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co prawda, to prawda. Faktem jest, że w Birmie te dziewczyny w japonkach dużo lepiej radziły sobie na trasie od nas w bardziej zaawansowanych butach i ciuchach. My się ledwo wturlałyśmy pod górę, a one pomykały, a potem nawet nam pomagały wejść! Oczywiście odwdzięczyłyśmy się im za tę pomoc&#8230;<br />
Czytałam tez w jakiejś książce podróżniczej, niestety nie pamiętam w ktorej, o wizycie w dżungli &#8211; podróżnik w super wypasionych ciuchach kontra lokalny na bosaka. Kto sobie lepiej radził? Nietrudno się domyślić&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maja</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199843</link>
		<dc:creator><![CDATA[Maja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:50:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199843</guid>
		<description><![CDATA[pojęcie bezpieczeństwa to sprawa względna. nikt nie chce zginać ani nikogo zabić. ta prosta reguła jest aktualna w każdej kulturze. nas często uważają za super higienicznych i mega przewrażliwionych. nie możemy oceniać ich logiki nasza miara.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pojęcie bezpieczeństwa to sprawa względna. nikt nie chce zginać ani nikogo zabić. ta prosta reguła jest aktualna w każdej kulturze. nas często uważają za super higienicznych i mega przewrażliwionych. nie możemy oceniać ich logiki nasza miara.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maja</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199842</link>
		<dc:creator><![CDATA[Maja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:50:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199842</guid>
		<description><![CDATA[korzystanie z lokalnych Szerpów czy przewodników to dawanie im pracy - uczciwego zarobku. jasne łapiemy sie za głowę widząc człowieka w japonkach truchtem przemierzającego góry z naszym ekwipunkiem. on wydaje zarobione pieniądze zgodnie ze swoimi potrzebami: buty z goretexem sa zapewne na jego liście ale utrzymanie rodziny, opłacenie szkoły dzieciom jest ważniejsze a o dziwo w tych japonkach i bez oddychającej koszulki całkiem sprawnie sobie radzi. Nigdzie nie zarobi takich pieniędzy jak na turystach, wiec ja jak tylko moge korzystam z ich usług i w ramach budżetu którym dysponuje wynagradzając im trud i pomysłowość.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>korzystanie z lokalnych Szerpów czy przewodników to dawanie im pracy &#8211; uczciwego zarobku. jasne łapiemy sie za głowę widząc człowieka w japonkach truchtem przemierzającego góry z naszym ekwipunkiem. on wydaje zarobione pieniądze zgodnie ze swoimi potrzebami: buty z goretexem sa zapewne na jego liście ale utrzymanie rodziny, opłacenie szkoły dzieciom jest ważniejsze a o dziwo w tych japonkach i bez oddychającej koszulki całkiem sprawnie sobie radzi. Nigdzie nie zarobi takich pieniędzy jak na turystach, wiec ja jak tylko moge korzystam z ich usług i w ramach budżetu którym dysponuje wynagradzając im trud i pomysłowość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199840</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:47:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199840</guid>
		<description><![CDATA[obszerny temat na godzinne rozmowy przy piwku :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>obszerny temat na godzinne rozmowy przy piwku :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199839</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:46:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199839</guid>
		<description><![CDATA[W Maroku to miałam trochę traumę, na Dżemaa el-Fna w Marrakeszu za samo spojrzenie na węża zaklinacz chciał pieniądze (no rozglądałam się po placu i on akurat tam był, jakby go nie było, to też bym się rozglądała!) a jak odmówiłam, to mnie tym wężem postraszył, więc zwiewałam...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W Maroku to miałam trochę traumę, na Dżemaa el-Fna w Marrakeszu za samo spojrzenie na węża zaklinacz chciał pieniądze (no rozglądałam się po placu i on akurat tam był, jakby go nie było, to też bym się rozglądała!) a jak odmówiłam, to mnie tym wężem postraszył, więc zwiewałam&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-200011</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:44:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-200011</guid>
		<description><![CDATA[Marcin, a mnie zastanawia, jak uważasz, że powinno się reagować na żebraka/dziecko proszącego o &quot;one rupee&#039;?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcin, a mnie zastanawia, jak uważasz, że powinno się reagować na żebraka/dziecko proszącego o &#8220;one rupee&#8217;?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199834</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:42:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199834</guid>
		<description><![CDATA[idąc tropem rozumowania ad absurdum warto zauważyć, że z definicji każda forma pomocy ma niezerowy potencjał do obrócenia się w gówno. Mam nadzieję, że w wywodzie nie umknął obserwatorom oczywisty fakt, iż &quot;one rupee&quot; to NIE JEST POMOC a JEST noekolonializm.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>idąc tropem rozumowania ad absurdum warto zauważyć, że z definicji każda forma pomocy ma niezerowy potencjał do obrócenia się w gówno. Mam nadzieję, że w wywodzie nie umknął obserwatorom oczywisty fakt, iż &#8220;one rupee&#8221; to NIE JEST POMOC a JEST noekolonializm.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maja</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199833</link>
		<dc:creator><![CDATA[Maja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 21:41:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199833</guid>
		<description><![CDATA[niestety to wszystko jest bardziej skomplikowanym tematem. często stawianie paneli słonecznych i tym podobne akcje to ten sam &quot;cukierek i one rupee&quot; tyle ze w skali nico bardziej makro. nie uczy lokalnych ludzi niczego, rozleniwia, utwierdza w pasywnej roszczeniowej postawie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>niestety to wszystko jest bardziej skomplikowanym tematem. często stawianie paneli słonecznych i tym podobne akcje to ten sam &#8220;cukierek i one rupee&#8221; tyle ze w skali nico bardziej makro. nie uczy lokalnych ludzi niczego, rozleniwia, utwierdza w pasywnej roszczeniowej postawie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iza/Obiektywnie</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199808</link>
		<dc:creator><![CDATA[Iza/Obiektywnie]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 20:58:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199808</guid>
		<description><![CDATA[Podobnie jest pewnie z lekami... A z ubraniami znam podobny przykład z Polski. Koleżanka ma ubogą rodzinę na wsi. Za pośrednictwem innych członków tej rodziny chciała podarować nastoletnim dziewczynom z tej rodziny ubrania, których już nie nosiła - takie markowe, z bardzo wysokiej półki, żeby te ubogie kuzynki też miały coś fajnego. A osoby, które miały im to przekazać wstawiły te ubrania do komisu &quot;bo dla takich wiejskich dziewczyn szkoda takich ubrań&quot;.  Wszystko zależy od ludzi, a niestety zawsze znajdą się tacy, którzy chcą zarobić na ludzkiej biedzie i krzywdzie - nawet w rodzinie!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podobnie jest pewnie z lekami&#8230; A z ubraniami znam podobny przykład z Polski. Koleżanka ma ubogą rodzinę na wsi. Za pośrednictwem innych członków tej rodziny chciała podarować nastoletnim dziewczynom z tej rodziny ubrania, których już nie nosiła &#8211; takie markowe, z bardzo wysokiej półki, żeby te ubogie kuzynki też miały coś fajnego. A osoby, które miały im to przekazać wstawiły te ubrania do komisu &#8220;bo dla takich wiejskich dziewczyn szkoda takich ubrań&#8221;.  Wszystko zależy od ludzi, a niestety zawsze znajdą się tacy, którzy chcą zarobić na ludzkiej biedzie i krzywdzie &#8211; nawet w rodzinie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maja</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199829</link>
		<dc:creator><![CDATA[Maja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 19:47:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199829</guid>
		<description><![CDATA[Marcin Mizgalski zaprezentowany przez Ciebie poziom wypowiedzi skutecznie odechciewa dalszej dyskusji. nie schylam się tak nisko, niemniej pozdrawiam Cie i serdecznie się uśmiecham (tego akurat możesz nie zrozumieć).]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcin Mizgalski zaprezentowany przez Ciebie poziom wypowiedzi skutecznie odechciewa dalszej dyskusji. nie schylam się tak nisko, niemniej pozdrawiam Cie i serdecznie się uśmiecham (tego akurat możesz nie zrozumieć).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199828</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 18:03:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199828</guid>
		<description><![CDATA[@Maja, w zalewie demagogi przebija jeden, kurewsko jaskrawy przykład europejskiego myślenia cyt.: &quot;do żebraka można się uśmiechnąć&quot;. Powiem ci tak: myśląc w taki sposób spełnij tylko jedno moje pragnienie. Nie &quot;pomagaj&quot; już w taki sposób nikomu. Tylko głupiec może tak myśleć i tylko on ma czelność wypisywać tak straszne rzeczy. Zobacz w Karirze choć raz dzielnicę śmieci a przejdzie ci pisanie takich banialuków forever. Shame on you. Poznawanie świata nie dla ciebie, bo w głowie nosisz niestety pustkę.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Maja, w zalewie demagogi przebija jeden, kurewsko jaskrawy przykład europejskiego myślenia cyt.: &#8220;do żebraka można się uśmiechnąć&#8221;. Powiem ci tak: myśląc w taki sposób spełnij tylko jedno moje pragnienie. Nie &#8220;pomagaj&#8221; już w taki sposób nikomu. Tylko głupiec może tak myśleć i tylko on ma czelność wypisywać tak straszne rzeczy. Zobacz w Karirze choć raz dzielnicę śmieci a przejdzie ci pisanie takich banialuków forever. Shame on you. Poznawanie świata nie dla ciebie, bo w głowie nosisz niestety pustkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maja</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199827</link>
		<dc:creator><![CDATA[Maja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 17:54:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199827</guid>
		<description><![CDATA[i jeszcze jedna rzecz. są rzeczy które nic nie kosztują, a sprawiają ze wszystkim choć przez moment jest miło. to ze żebrakowi nie dam, dziecku odmowie nie znaczy ze mamy od razu odwracać głowę i nie zauważać osoby. do żebraka można sie uśmiechnąć, skinąć głową, porobić głupie miny czy kopnąć leżącego śmiecia inicjując uliczne rozgrywki z dzieciakami. kto jak czuje, na ile ma energii o ochoty.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>i jeszcze jedna rzecz. są rzeczy które nic nie kosztują, a sprawiają ze wszystkim choć przez moment jest miło. to ze żebrakowi nie dam, dziecku odmowie nie znaczy ze mamy od razu odwracać głowę i nie zauważać osoby. do żebraka można sie uśmiechnąć, skinąć głową, porobić głupie miny czy kopnąć leżącego śmiecia inicjując uliczne rozgrywki z dzieciakami. kto jak czuje, na ile ma energii o ochoty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maja</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199826</link>
		<dc:creator><![CDATA[Maja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 17:27:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199826</guid>
		<description><![CDATA[dobry temat. wielu z nas przeszło podobna drogę i doszło do tych samych wniosków. oficjalnie będę zawsze powtarzać by nie dawać niczego. sama jednak mam zawsze ze soba widokówki z Polski by moc zrobić analogowe slide show i opowiedzieć o moim kraju i by moc zostawić widokówkę z krótka  notką dziękuję/thank you osobie która mi w czymś pomogła zupełnie bezinteresownie, to znaczy że nie spodziewa sie niczego w zamian. mikro gest. nagroda za postawę. symboliczna sprawa. widokówka nie wpłynie w żaden sposób na jej bytowanie, natomiast przypominać będzie o dobrym uczynku i miłym epizodzie. bo dawania trzeba sie nauczyć i rozpoznawać właściwe sytuacje i ludzi.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dobry temat. wielu z nas przeszło podobna drogę i doszło do tych samych wniosków. oficjalnie będę zawsze powtarzać by nie dawać niczego. sama jednak mam zawsze ze soba widokówki z Polski by moc zrobić analogowe slide show i opowiedzieć o moim kraju i by moc zostawić widokówkę z krótka  notką dziękuję/thank you osobie która mi w czymś pomogła zupełnie bezinteresownie, to znaczy że nie spodziewa sie niczego w zamian. mikro gest. nagroda za postawę. symboliczna sprawa. widokówka nie wpłynie w żaden sposób na jej bytowanie, natomiast przypominać będzie o dobrym uczynku i miłym epizodzie. bo dawania trzeba sie nauczyć i rozpoznawać właściwe sytuacje i ludzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iza</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199621</link>
		<dc:creator><![CDATA[Iza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 14:37:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199621</guid>
		<description><![CDATA[Ja na wystawioną rękę odpowiadam moją wystawioną rękę. Zazwyczaj reagują konsternacją, często uśmiechem. Mam alergię na widok rozdawanych słodyczy. Jeżeli cokolwiek daję, to owoce. Zdarza mi się dawać pieniądze ale nie do wystawionej ręki. Ostatnio w Indiach byłam światkiem rodzinnego cyrku ulicznego. Mały synek szedł po linie, ojciec zajmował się asekuracją malca, mama zajęta była muzyką ze starego radia, 3-letnia córeczka zbierała pieniądze do kapelusza. Rozczulił mnie ten widok. Nie żałowałam pieniędzy do kapelusza.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja na wystawioną rękę odpowiadam moją wystawioną rękę. Zazwyczaj reagują konsternacją, często uśmiechem. Mam alergię na widok rozdawanych słodyczy. Jeżeli cokolwiek daję, to owoce. Zdarza mi się dawać pieniądze ale nie do wystawionej ręki. Ostatnio w Indiach byłam światkiem rodzinnego cyrku ulicznego. Mały synek szedł po linie, ojciec zajmował się asekuracją malca, mama zajęta była muzyką ze starego radia, 3-letnia córeczka zbierała pieniądze do kapelusza. Rozczulił mnie ten widok. Nie żałowałam pieniędzy do kapelusza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agnieszka/Zależna w podróży</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199618</link>
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka/Zależna w podróży]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 14:30:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199618</guid>
		<description><![CDATA[Mówiłaś, że będzie kontrowersyjnie. Ale dla mnie nie jest. Zgadzam się z Tobą w 100%.  Jeszcze jak te dzieciaki faktycznie coś sprzedają, to biorę, ale za wyciągniętą rączkę nie ma nic.  Jest często smutno, często trudno bo ta dziewczynka idzie za Tobą przez pół miasta, ale cóż... 

Słyszałam, że w Maroku jest inaczej trochę, bo właśnie wszyscy coś oferują w zamian za daninę - henna, branzoletka itp. Zobaczymy.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mówiłaś, że będzie kontrowersyjnie. Ale dla mnie nie jest. Zgadzam się z Tobą w 100%.  Jeszcze jak te dzieciaki faktycznie coś sprzedają, to biorę, ale za wyciągniętą rączkę nie ma nic.  Jest często smutno, często trudno bo ta dziewczynka idzie za Tobą przez pół miasta, ale cóż&#8230; </p>
<p>Słyszałam, że w Maroku jest inaczej trochę, bo właśnie wszyscy coś oferują w zamian za daninę &#8211; henna, branzoletka itp. Zobaczymy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Hotel Pegaz</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199432</link>
		<dc:creator><![CDATA[Hotel Pegaz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 06:12:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199432</guid>
		<description><![CDATA[Smutna prawda. Chciałoby się coś zmienić w tym świecie, ale nie wszyscy zasługują na pomoc, chociaż ich sytuacja jest tragiczna. Niektórym życiowa tragedia jest na rękę.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Smutna prawda. Chciałoby się coś zmienić w tym świecie, ale nie wszyscy zasługują na pomoc, chociaż ich sytuacja jest tragiczna. Niektórym życiowa tragedia jest na rękę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monika</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199429</link>
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 05:57:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199429</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam się z Tobą. Gdziekolwiek byśmy nie pojechali, możemy zaobserwować takie zachowania. Ostatnio, kiedy byliśmy w Maroku, w każdej wiosce ganiały nas stada dzieci, a na głównym placu w Marrakeszu żebrak macał mnie po kieszeni spodni, w razie, gdybym nie rozumiała o co mu chodzi. Zdaję sobie sprawę, że sami ich tego wszystkiego nauczyliśmy.
To samo z panami spod marketów. Oni mnie po prostu dobijają, bo budzą we mnie jakieś poczucie winy, bo nie chcę dać im pieniędzy. Nierzadko są to ludzie, którzy wcale nie mają tak źle. Albo po prostu marzy im się kolejna butelka alkoholu, a ja nie chcę tego marzenia wspierać...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z Tobą. Gdziekolwiek byśmy nie pojechali, możemy zaobserwować takie zachowania. Ostatnio, kiedy byliśmy w Maroku, w każdej wiosce ganiały nas stada dzieci, a na głównym placu w Marrakeszu żebrak macał mnie po kieszeni spodni, w razie, gdybym nie rozumiała o co mu chodzi. Zdaję sobie sprawę, że sami ich tego wszystkiego nauczyliśmy.<br />
To samo z panami spod marketów. Oni mnie po prostu dobijają, bo budzą we mnie jakieś poczucie winy, bo nie chcę dać im pieniędzy. Nierzadko są to ludzie, którzy wcale nie mają tak źle. Albo po prostu marzy im się kolejna butelka alkoholu, a ja nie chcę tego marzenia wspierać&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Martyna Skura &#124; Podróże Obieżyświatki</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199195</link>
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Skura &#124; Podróże Obieżyświatki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 18:34:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199195</guid>
		<description><![CDATA[Dawnie ryby w niczym nie pomaga. 
W Gruzji i tajlandii zamiast dawać pieniądze organizacjom i społeczności lokalnej szkoliliśmy ich z prowadzenia biznesu, uczyliśmy angielskiego aby mogli znaleźć pracę w przemyśle turystycznym. Pamiętam też takie miejsce Soari, warsztat dla kobiet, ofiar tsunami z 2004. Założyli go Japończycy i nauczycli Tajki przędzenia i wszycia toreb. Miało to być w ramach terapii zajęciowej po traumie tsunami oraz metoda pracy i zarobku dla kobiet. w międzyczasie uczylismy te kobiety angielskiego, aby mogły porzezyc swoja działalność.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dawnie ryby w niczym nie pomaga.<br />
W Gruzji i tajlandii zamiast dawać pieniądze organizacjom i społeczności lokalnej szkoliliśmy ich z prowadzenia biznesu, uczyliśmy angielskiego aby mogli znaleźć pracę w przemyśle turystycznym. Pamiętam też takie miejsce Soari, warsztat dla kobiet, ofiar tsunami z 2004. Założyli go Japończycy i nauczycli Tajki przędzenia i wszycia toreb. Miało to być w ramach terapii zajęciowej po traumie tsunami oraz metoda pracy i zarobku dla kobiet. w międzyczasie uczylismy te kobiety angielskiego, aby mogły porzezyc swoja działalność.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199162</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:51:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199162</guid>
		<description><![CDATA[Artur, no właśnie, szczególnie chyba my też powinniśmy turystów uświadamiać...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur, no właśnie, szczególnie chyba my też powinniśmy turystów uświadamiać&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199158</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:36:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199158</guid>
		<description><![CDATA[Ale ja płacę za jedzenie kupione od &quot;lokalesa&quot; w ulicznej budce, za nocleg w rodzinnym guesthousie, za rękodzieło... Uważam, że własnie dawanie pieniędzy &quot;za nic&quot;, za samo wyciągnięcie ręki, utrzymuje status quo, bo ludzie będą uczyli się, że tak jest łatwiej, niż pracować. A ja wcale nie chcę, żeby oni tkwili w tej biedzie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale ja płacę za jedzenie kupione od &#8220;lokalesa&#8221; w ulicznej budce, za nocleg w rodzinnym guesthousie, za rękodzieło&#8230; Uważam, że własnie dawanie pieniędzy &#8220;za nic&#8221;, za samo wyciągnięcie ręki, utrzymuje status quo, bo ludzie będą uczyli się, że tak jest łatwiej, niż pracować. A ja wcale nie chcę, żeby oni tkwili w tej biedzie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kamila</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199157</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kamila]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:31:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199157</guid>
		<description><![CDATA[tak przypuszczałam :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>tak przypuszczałam :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafal</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199156</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rafal]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:30:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199156</guid>
		<description><![CDATA[Tradycyjna kultura jest nierozerwalnie zwiazana z biedà. I powinnismy w jakis sposôb zaplacic mieszkancom owych &#039;skansenow&#039; za przywilej poznania ich blizej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tradycyjna kultura jest nierozerwalnie zwiazana z biedà. I powinnismy w jakis sposôb zaplacic mieszkancom owych &#8216;skansenow&#8217; za przywilej poznania ich blizej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Asia</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199155</link>
		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:27:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199155</guid>
		<description><![CDATA[Ale ja nie podróżuję]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale ja nie podróżuję</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agnieszka</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199154</link>
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:26:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199154</guid>
		<description><![CDATA[ok, ale to trochę potrwa, bo na razie doktorat muszę skończyć...ale będę pamiętać :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ok, ale to trochę potrwa, bo na razie doktorat muszę skończyć&#8230;ale będę pamiętać :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199153</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:25:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199153</guid>
		<description><![CDATA[Kamila hahaha ja właśnie też o Mai piszę :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kamila hahaha ja właśnie też o Mai piszę :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kamila</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199152</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kamila]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:21:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199152</guid>
		<description><![CDATA[to też świetny pomysł :) wiem, że chociażby Maja Sontag tak robiła i nawet przekupiła policjantów w Indonezji jedną ze swoich pocztówek ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>to też świetny pomysł :) wiem, że chociażby Maja Sontag tak robiła i nawet przekupiła policjantów w Indonezji jedną ze swoich pocztówek ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199149</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:15:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199149</guid>
		<description><![CDATA[A to jeszcze inny aspekt... ile razy słyszałam historie o Romkach żebrzących pod kościołem, nawet w Polsce, które pod koniec &quot;zmiany&quot; były odbierane razem z dziećmi spod &quot;miejsca pracy&quot; mercedesem głowy rodziny. To samo beachboys na plaży w Kenii, większość z nich woli wystawać na plaży bo tak łatwiej, a wcale bieda im w oczy nie zagląda.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A to jeszcze inny aspekt&#8230; ile razy słyszałam historie o Romkach żebrzących pod kościołem, nawet w Polsce, które pod koniec &#8220;zmiany&#8221; były odbierane razem z dziećmi spod &#8220;miejsca pracy&#8221; mercedesem głowy rodziny. To samo beachboys na plaży w Kenii, większość z nich woli wystawać na plaży bo tak łatwiej, a wcale bieda im w oczy nie zagląda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199147</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:13:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199147</guid>
		<description><![CDATA[O to mi właśnie chodzi...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O to mi właśnie chodzi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199146</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:12:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199146</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję Ci za ten komentarz, dokładnie tak samo myślę! Dobrze zwróciłaś uwagę, że żebrzące dzieci to skutek innych problemów, które wymagają rozwiązania i danie cukierka akurat takim rozwiązaniem nie jest.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Ci za ten komentarz, dokładnie tak samo myślę! Dobrze zwróciłaś uwagę, że żebrzące dzieci to skutek innych problemów, które wymagają rozwiązania i danie cukierka akurat takim rozwiązaniem nie jest.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199145</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:10:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199145</guid>
		<description><![CDATA[O to mi właśnie chodzi... taki zaklęty krąg.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O to mi właśnie chodzi&#8230; taki zaklęty krąg.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199142</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:07:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199142</guid>
		<description><![CDATA[Masz rację, że prawdziwe pomaganie wymaga trochę wysiłku i myślenia. Nie masz racji, że podróżujemy, by trzaskać foty biednym dzieciom i żebrakom na ulicach...
Dzięki za ciekawe linki!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz rację, że prawdziwe pomaganie wymaga trochę wysiłku i myślenia. Nie masz racji, że podróżujemy, by trzaskać foty biednym dzieciom i żebrakom na ulicach&#8230;<br />
Dzięki za ciekawe linki!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199140</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:05:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199140</guid>
		<description><![CDATA[Nie zgadzam się. Do Indii jechałam poznawać kulturę, zwiedzać, a nie patrzeć na biedę. Naprawdę wolałabym, żeby tego skrajnego ubóstwa tam nie było. Nie robiłam zdjęć biedakom. Nie cieszy mnie i nie fascynuje patrzenie na ubóstwo.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie zgadzam się. Do Indii jechałam poznawać kulturę, zwiedzać, a nie patrzeć na biedę. Naprawdę wolałabym, żeby tego skrajnego ubóstwa tam nie było. Nie robiłam zdjęć biedakom. Nie cieszy mnie i nie fascynuje patrzenie na ubóstwo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199137</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 15:02:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199137</guid>
		<description><![CDATA[A to co innego. Ja też uważam, że nie należy kompletnie zamykać się na pomoc. Jeżeli ktoś pomaga mi bezinteresownie to ja właśnie mam wtedy ochotę się odwdzięczyć. Jeśli jest to osoba, którą znam i wiem, że pracuje a mimo wszystko ma jakiś problem finansowy to tez pomogę (przykład - znajomemu w Kenii zmarła żona i sobie nie radził, mimo, że pracował to oczywiste było, że w gronie znajomych zrobiliśmy zbiórkę i trochę mu pomogliśmy stanąć na nogi).]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A to co innego. Ja też uważam, że nie należy kompletnie zamykać się na pomoc. Jeżeli ktoś pomaga mi bezinteresownie to ja właśnie mam wtedy ochotę się odwdzięczyć. Jeśli jest to osoba, którą znam i wiem, że pracuje a mimo wszystko ma jakiś problem finansowy to tez pomogę (przykład &#8211; znajomemu w Kenii zmarła żona i sobie nie radził, mimo, że pracował to oczywiste było, że w gronie znajomych zrobiliśmy zbiórkę i trochę mu pomogliśmy stanąć na nogi).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199136</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:59:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199136</guid>
		<description><![CDATA[Ja kiedyś przeżyłam podobną (może mniej ekstremalną) sytuację w Birmie w czasie trekkingu do jednego z wodospadów lokalne dziewczęta uparły się, że one będą z nami szły i nam pomagały. My w butach trekkingowych, z oddychającymi plecakami, a one w japonkach z dwiema ciężkimi torbami. Niosły w tych torbach zimne napoje, żeby nam je sprzedać za jakieś oszałamiająco wielkie pieniądze, jak już dojdziemy na dół, chociaż naprawdę wcale ich o to nie prosiłyśmy... Nie uważam, że powinnam mieć wyrzuty sumienia przez to, że nie kupiłyśmy od nich tych napoi, naprawdę, choć widać, że dziewczyny się namęczyły, ale naprawdę nie było nas stać na puszkę coli w cenie dziesięciu...
Natomiast zgodzę się, że problem warunków pracy w biednych krajach jest moim zdaniem ogromny (czy to w turystyce, czy przemyśle, górnictwie itp)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja kiedyś przeżyłam podobną (może mniej ekstremalną) sytuację w Birmie w czasie trekkingu do jednego z wodospadów lokalne dziewczęta uparły się, że one będą z nami szły i nam pomagały. My w butach trekkingowych, z oddychającymi plecakami, a one w japonkach z dwiema ciężkimi torbami. Niosły w tych torbach zimne napoje, żeby nam je sprzedać za jakieś oszałamiająco wielkie pieniądze, jak już dojdziemy na dół, chociaż naprawdę wcale ich o to nie prosiłyśmy&#8230; Nie uważam, że powinnam mieć wyrzuty sumienia przez to, że nie kupiłyśmy od nich tych napoi, naprawdę, choć widać, że dziewczyny się namęczyły, ale naprawdę nie było nas stać na puszkę coli w cenie dziesięciu&#8230;<br />
Natomiast zgodzę się, że problem warunków pracy w biednych krajach jest moim zdaniem ogromny (czy to w turystyce, czy przemyśle, górnictwie itp)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199133</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:53:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199133</guid>
		<description><![CDATA[Moja koleżanka miała świetny pomysł i zabrała w podróż pocztówki z Polski, które potem pokazywała i rozdawała dzieciom jak opowiadała o sobie. To chyba nieszkodliwe... :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moja koleżanka miała świetny pomysł i zabrała w podróż pocztówki z Polski, które potem pokazywała i rozdawała dzieciom jak opowiadała o sobie. To chyba nieszkodliwe&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199131</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:52:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199131</guid>
		<description><![CDATA[Chętnie przeczytam, daj znać jak napiszesz!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chętnie przeczytam, daj znać jak napiszesz!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199127</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:43:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199127</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki za polecenie, słyszałam już sporo o tej książce, ale jeszcze nie wpadła mi w ręce. Masz rację, dawanie to tylko część dużo większego i bardziej złożonego problemu pomocy uboższym i masz rację, że pomoc instytucjonalna nie zawsze też się sprawdza. Przykład? Ludzie dają zużyte ubrania na cele charytatywne. Znajomy mojego współpracownika z Kenii dorobił się całkiem pokaźnego majątku sprzedając potem te ubrania na bazarze! A przecież powinny one za darmo trafić do potrzebujących. Strasznie to wszystko skomplikowane...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za polecenie, słyszałam już sporo o tej książce, ale jeszcze nie wpadła mi w ręce. Masz rację, dawanie to tylko część dużo większego i bardziej złożonego problemu pomocy uboższym i masz rację, że pomoc instytucjonalna nie zawsze też się sprawdza. Przykład? Ludzie dają zużyte ubrania na cele charytatywne. Znajomy mojego współpracownika z Kenii dorobił się całkiem pokaźnego majątku sprzedając potem te ubrania na bazarze! A przecież powinny one za darmo trafić do potrzebujących. Strasznie to wszystko skomplikowane&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199126</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:40:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199126</guid>
		<description><![CDATA[Rafal nie zgodzę się z Tobą. Nie uważam, że będąc za granicą muszę płacić mniej niż miejscowy, ale nie podoba mi się również idea &quot;podatku turystycznego&quot;, czyli tego, że za tę samą usługę czy produkt typu przejazd rikszą, taksowką czy owoce na straganie muszę płacić kilkukrotnie więcej, niż miejscowy. Ba! Nawet więcej, niż za podobną zapłaciłabym w Polsce. Rozdając pieniądze na lewo i prawo jako turyści wcale nie pomagamy ludziom wyjść z biedy, tylko przyzwyczajamy ich do tego, że &quot;ktoś im da&quot;.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rafal nie zgodzę się z Tobą. Nie uważam, że będąc za granicą muszę płacić mniej niż miejscowy, ale nie podoba mi się również idea &#8220;podatku turystycznego&#8221;, czyli tego, że za tę samą usługę czy produkt typu przejazd rikszą, taksowką czy owoce na straganie muszę płacić kilkukrotnie więcej, niż miejscowy. Ba! Nawet więcej, niż za podobną zapłaciłabym w Polsce. Rozdając pieniądze na lewo i prawo jako turyści wcale nie pomagamy ludziom wyjść z biedy, tylko przyzwyczajamy ich do tego, że &#8220;ktoś im da&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199114</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:28:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199114</guid>
		<description><![CDATA[O to właśnie mi chodzi! Mnóstwo ludzi (wiem, bo pracuję w turystyce i widzę, co się dzieje) daje po prostu zużyte rzeczy, jakieś tanie długopisy, pieniądze i myśli, że robi coś dobrego, ale nie przyjdzie im do głowy, jakie mogą być konsekwencje... Z jednej strony wiem, że chcą dobrze, a z drugiej też było dla mnie czasem trochę żenujące &quot;dam dziecku cukierka, żeby mi się ładnie do zdjęcia uśmiechało&quot; - takie właśnie &quot;pomaganie&quot; na pokaz.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O to właśnie mi chodzi! Mnóstwo ludzi (wiem, bo pracuję w turystyce i widzę, co się dzieje) daje po prostu zużyte rzeczy, jakieś tanie długopisy, pieniądze i myśli, że robi coś dobrego, ale nie przyjdzie im do głowy, jakie mogą być konsekwencje&#8230; Z jednej strony wiem, że chcą dobrze, a z drugiej też było dla mnie czasem trochę żenujące &#8220;dam dziecku cukierka, żeby mi się ładnie do zdjęcia uśmiechało&#8221; &#8211; takie właśnie &#8220;pomaganie&#8221; na pokaz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199113</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:26:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199113</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam się. Szczególnie, że jeśli nie pomagamy na pokaz, to ludzie nie muszą wiedzieć, że to robimy. A potem jak nie dasz złotówki/dolara, to powiedzą, że jesteś bez serca, co potrafi być bardzo krzywdzące...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się. Szczególnie, że jeśli nie pomagamy na pokaz, to ludzie nie muszą wiedzieć, że to robimy. A potem jak nie dasz złotówki/dolara, to powiedzą, że jesteś bez serca, co potrafi być bardzo krzywdzące&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199112</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 14:24:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199112</guid>
		<description><![CDATA[Masz rację, że tak naprawdę nie trzeba wyjeżdżać za granicę. Znam przecież przypadki w Polsce, gdzie ludzie wolą siedzieć na zasiłku, niż iść do pracy, bo tak im lepiej, łatwiej, wygodniej...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz rację, że tak naprawdę nie trzeba wyjeżdżać za granicę. Znam przecież przypadki w Polsce, gdzie ludzie wolą siedzieć na zasiłku, niż iść do pracy, bo tak im lepiej, łatwiej, wygodniej&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198955</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 19:06:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198955</guid>
		<description><![CDATA[Kochani, przepraszam, że tak rzuciłam temat i go zostawiłam nie biorąc udziału w dalszej dyskusji, ale się rozchorowałam. Mam nadzieję, że jutro dojdę do siebie to odpowiem, bo jest parę kwestii tu poruszonych, które muszę skomentować. Miłego wieczoru!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani, przepraszam, że tak rzuciłam temat i go zostawiłam nie biorąc udziału w dalszej dyskusji, ale się rozchorowałam. Mam nadzieję, że jutro dojdę do siebie to odpowiem, bo jest parę kwestii tu poruszonych, które muszę skomentować. Miłego wieczoru!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafal</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199125</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rafal]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 14:21:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199125</guid>
		<description><![CDATA[Joanna - wyjezdzajàc z Polski nie zapomnij spakować serca. Na ile wyceniasz prace rikszarza? Placàc gòwniane pieniàdze pomagasz biedzie, pomagasz utrzymac status quo.
150 rupii? A moze 50 rupii???!!! Serio???? Apeluje goràco o odebranie Wam paszportów.
Wasza postawa jest OBRZYDLIWA. Wstyd mi za was.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Joanna &#8211; wyjezdzajàc z Polski nie zapomnij spakować serca. Na ile wyceniasz prace rikszarza? Placàc gòwniane pieniàdze pomagasz biedzie, pomagasz utrzymac status quo.<br />
150 rupii? A moze 50 rupii???!!! Serio???? Apeluje goràco o odebranie Wam paszportów.<br />
Wasza postawa jest OBRZYDLIWA. Wstyd mi za was.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna/places2visit.pl</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198750</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna/places2visit.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 11:49:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198750</guid>
		<description><![CDATA[Temat trudny i dość kontrowersyjny, ktoś te dzieciaki nauczył że turysta da, jak nie poznają innych reakcji, to swoje dzieci tak samo będą uczyć, nie jest to dobre....]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Temat trudny i dość kontrowersyjny, ktoś te dzieciaki nauczył że turysta da, jak nie poznają innych reakcji, to swoje dzieci tak samo będą uczyć, nie jest to dobre&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Blondynka z Krainy Teczy</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198746</link>
		<dc:creator><![CDATA[Blondynka z Krainy Teczy]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 11:40:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198746</guid>
		<description><![CDATA[Jestem przeciwna dawaniu czegokolwiek, wlasnie dlatego, ze to demoralizuje. Czasem zdarzy mi sie komus zostawic cos do jedzenia. Generalnie zgadzam sie z Marcinem (choc bardzo ostro to ujal) i Gosia, ze pomagac nalezy w inny sposob, u zrodla a nie leczac skutki. Bo zebrzace dzieci na ulicach to skutek, to nie tu zaczyna sie problem.
Nie zgadzam sie natomiast ze stwierdzeniem, ze jadac do Indii czy innego kraju Trzeciego Swiata jedziemy tam zobaczyc biede. Ja bym wolala tej biedy nie widziec a zobaczyc kulture i tak, wlasnie przyrode. Bieda nie jest dla mnie jakas atrakcja, ktora chcialabym ogladac.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem przeciwna dawaniu czegokolwiek, wlasnie dlatego, ze to demoralizuje. Czasem zdarzy mi sie komus zostawic cos do jedzenia. Generalnie zgadzam sie z Marcinem (choc bardzo ostro to ujal) i Gosia, ze pomagac nalezy w inny sposob, u zrodla a nie leczac skutki. Bo zebrzace dzieci na ulicach to skutek, to nie tu zaczyna sie problem.<br />
Nie zgadzam sie natomiast ze stwierdzeniem, ze jadac do Indii czy innego kraju Trzeciego Swiata jedziemy tam zobaczyc biede. Ja bym wolala tej biedy nie widziec a zobaczyc kulture i tak, wlasnie przyrode. Bieda nie jest dla mnie jakas atrakcja, ktora chcialabym ogladac.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wiola Starczewska</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198739</link>
		<dc:creator><![CDATA[Wiola Starczewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 10:57:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198739</guid>
		<description><![CDATA[Fascynujący temat wart głębszej dyskusji. Nawet w Lublinie mijamy czasem ludzi na kolanach, strasznie mi wtedy głupio, ale wtedy myślę sobie, że dając im pieniądze daję im tylko powód żeby byli w tym samym miejscu jutro.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fascynujący temat wart głębszej dyskusji. Nawet w Lublinie mijamy czasem ludzi na kolanach, strasznie mi wtedy głupio, ale wtedy myślę sobie, że dając im pieniądze daję im tylko powód żeby byli w tym samym miejscu jutro.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafal</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198776</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rafal]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 10:22:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198776</guid>
		<description><![CDATA[A powinnas.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A powinnas.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: balkanyrudej</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198726</link>
		<dc:creator><![CDATA[balkanyrudej]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 09:49:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198726</guid>
		<description><![CDATA[Ja nie podróżowałam nigdy po Indiach czy innej Azji, za to na Bałkanach byłam dość często zaczepiana przez romskie dzieci oraz ich mamy. Nigdy im niczego nie dałam, bo nie wyglądały na zabiedzone i głodne, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że potrafię rozpoznać prawdziwą biedę od udawacza, który chce naciągnąć głupiego turystę na kasę.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja nie podróżowałam nigdy po Indiach czy innej Azji, za to na Bałkanach byłam dość często zaczepiana przez romskie dzieci oraz ich mamy. Nigdy im niczego nie dałam, bo nie wyglądały na zabiedzone i głodne, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że potrafię rozpoznać prawdziwą biedę od udawacza, który chce naciągnąć głupiego turystę na kasę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Asia</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198775</link>
		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 04:49:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198775</guid>
		<description><![CDATA[nie daję, nie patrzę, albo mówię nie i robię taki gest z ręką.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie daję, nie patrzę, albo mówię nie i robię taki gest z ręką.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198669</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 22:14:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198669</guid>
		<description><![CDATA[sprowadzanie rozterek oszałamiająco bogatego Europejczyka do kwestii &quot;dać pieniądze czy nie&quot; jest dla tych ludzi ... obraźliwe.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>sprowadzanie rozterek oszałamiająco bogatego Europejczyka do kwestii &#8220;dać pieniądze czy nie&#8221; jest dla tych ludzi &#8230; obraźliwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198668</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 22:13:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198668</guid>
		<description><![CDATA[http://natemat.pl/68315,pawel-huk-ktory-prowadzi-sierociniec-w-afryce-dziekuje-jestem-bardzo-szczesliwy-ewa-bem-pomozmy-mu]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://natemat.pl/68315,pawel-huk-ktory-prowadzi-sierociniec-w-afryce-dziekuje-jestem-bardzo-szczesliwy-ewa-bem-pomozmy-mu" rel="nofollow">http://natemat.pl/68315,pawel-huk-ktory-prowadzi-sierociniec-w-afryce-dziekuje-jestem-bardzo-szczesliwy-ewa-bem-pomozmy-mu</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198667</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 22:09:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198667</guid>
		<description><![CDATA[Chyba zabiorę jednak głos. Nie ma czegoś takiego, jak &quot;etyczne podróżowanie&quot;, niezależnie od kontynentu, w takim ujęciu, jak pisze autorka. Zgadzam się z Rafałem, że nie jedziemy, by oglądać przyrodę w Indiach (taka prawda). Jedziemy oglądać miejsca i innych, gdzie kryterium egzotyki = bieda na ulicach. Nie kurwa, żadna bieda. Latamy tam by trzaskać foty dzieci, najlepiej oklejonych przez muchy, gdzie bieda oznacza żarcie rybnych odpadów na targu w Dar Es. Latając w te miejsca przez Emiraty widzę swoich podopiecznych, prezesów różnych firm, którzy tam, w klimatyzowanym, arabskim świecie Ferrari i Gucci, są zagubieni jak dzieci. By zaraz odzyskać wigor już w następnym porcie (preferuję ZNZ, tam mogę gwarantować im bezpieczeństwo), gdzie egzotyka ... STOP.
Pomaganie, to prawdziwe, kosztuje i konsumuje czas. Wie o tym każdy, kto dołożył się do polskich nazwisk na pompach do wody w Laosie, Kambodży czy na budynkach bibliotek na granicy Tanzanii z Kenią. Chcecie pomagać? Super. Więc skończymy z pierdoleniem o cukierkach czy &quot;one rupee&quot; a zastanówmy się, jak pomagać prawdziwie, trwale. Kupno 3 kW, inwertera i samodzielny montaż elektrowni na dachu szkoły kosztuje tyle, co bilet lotniczy do Adis Abeby. Zajmie to wam 2 dni. I zostawiacie trwały ślad a nie rozterki, &quot;czy cukierki są ok?&quot;. Otrząśnijcie się kurwa. Nie bądźcie neokolonizatorami. http://www.greenpeace.org/poland/pl/multimedia/40-lat-inspirujcych-akcji/Sara-Obama-po-zainstalowaniu-paneli-sonecznych-Kenia/#tab=2&#038;gvs=true]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba zabiorę jednak głos. Nie ma czegoś takiego, jak &#8220;etyczne podróżowanie&#8221;, niezależnie od kontynentu, w takim ujęciu, jak pisze autorka. Zgadzam się z Rafałem, że nie jedziemy, by oglądać przyrodę w Indiach (taka prawda). Jedziemy oglądać miejsca i innych, gdzie kryterium egzotyki = bieda na ulicach. Nie kurwa, żadna bieda. Latamy tam by trzaskać foty dzieci, najlepiej oklejonych przez muchy, gdzie bieda oznacza żarcie rybnych odpadów na targu w Dar Es. Latając w te miejsca przez Emiraty widzę swoich podopiecznych, prezesów różnych firm, którzy tam, w klimatyzowanym, arabskim świecie Ferrari i Gucci, są zagubieni jak dzieci. By zaraz odzyskać wigor już w następnym porcie (preferuję ZNZ, tam mogę gwarantować im bezpieczeństwo), gdzie egzotyka &#8230; STOP.<br />
Pomaganie, to prawdziwe, kosztuje i konsumuje czas. Wie o tym każdy, kto dołożył się do polskich nazwisk na pompach do wody w Laosie, Kambodży czy na budynkach bibliotek na granicy Tanzanii z Kenią. Chcecie pomagać? Super. Więc skończymy z pierdoleniem o cukierkach czy &#8220;one rupee&#8221; a zastanówmy się, jak pomagać prawdziwie, trwale. Kupno 3 kW, inwertera i samodzielny montaż elektrowni na dachu szkoły kosztuje tyle, co bilet lotniczy do Adis Abeby. Zajmie to wam 2 dni. I zostawiacie trwały ślad a nie rozterki, &#8220;czy cukierki są ok?&#8221;. Otrząśnijcie się kurwa. Nie bądźcie neokolonizatorami. <a href="http://www.greenpeace.org/poland/pl/multimedia/40-lat-inspirujcych-akcji/Sara-Obama-po-zainstalowaniu-paneli-sonecznych-Kenia/#tab=2&#038;gvs=true" rel="nofollow">http://www.greenpeace.org/poland/pl/multimedia/40-lat-inspirujcych-akcji/Sara-Obama-po-zainstalowaniu-paneli-sonecznych-Kenia/#tab=2&#038;gvs=true</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198666</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 21:38:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198666</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo dobry tekst.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry tekst.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafal</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198665</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rafal]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 21:01:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198665</guid>
		<description><![CDATA[I jeszcze- nie do konca zgadzam sie, ze generalnie nigdy nie powinno sie dawac w takich sytuacjach. Jest kilka opcji, o ktorych nie pomysleliscie. 
1. Dla ogromnej rzeszy dzieciakow sprzedajàcych obrazki etc nie ma opcji B. Koniec kropka. Mowie o dzieciach zarabiajàcych na rodzinè, nie o ekstremalnych przypadkach porwań czy celowych okaleczeń. Znam wiele takich przypadkow. Opcjà B moze byc praca niewolnicza w fabryce. Ale to w sumie nie jest dobre rozwiàzanie, przyznacie. 
2. Przyznajmy szczerze, ze obserwowanie przyrody nie jest glownym powodōw naszych podrozy do Indii etc. Wyobrazmy sobie- nie byloby frajdy podrozowanie po Indiach, gdyby byly krajem rozwinietym I dostatnim. Murowane zachodnio - podobne domy, ładne trawniki, czystosc, wszyscy w jeansach czy garniturach, wy w klimatyzowanym autobusie, autostrady. Super przygoda!! Przystanek w McDrive! Swiat sie unifikuje, niestety, I zawsze sà tylko 2 mozliwe zakonczenia. Bieda albo westernizacja. Tradycyjna kultura nigdy nie wygrala z euroamerykanskim modelem konsupcjonizmu I komformizmu. A szkoda.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I jeszcze- nie do konca zgadzam sie, ze generalnie nigdy nie powinno sie dawac w takich sytuacjach. Jest kilka opcji, o ktorych nie pomysleliscie.<br />
1. Dla ogromnej rzeszy dzieciakow sprzedajàcych obrazki etc nie ma opcji B. Koniec kropka. Mowie o dzieciach zarabiajàcych na rodzinè, nie o ekstremalnych przypadkach porwań czy celowych okaleczeń. Znam wiele takich przypadkow. Opcjà B moze byc praca niewolnicza w fabryce. Ale to w sumie nie jest dobre rozwiàzanie, przyznacie.<br />
2. Przyznajmy szczerze, ze obserwowanie przyrody nie jest glownym powodōw naszych podrozy do Indii etc. Wyobrazmy sobie- nie byloby frajdy podrozowanie po Indiach, gdyby byly krajem rozwinietym I dostatnim. Murowane zachodnio &#8211; podobne domy, ładne trawniki, czystosc, wszyscy w jeansach czy garniturach, wy w klimatyzowanym autobusie, autostrady. Super przygoda!! Przystanek w McDrive! Swiat sie unifikuje, niestety, I zawsze sà tylko 2 mozliwe zakonczenia. Bieda albo westernizacja. Tradycyjna kultura nigdy nie wygrala z euroamerykanskim modelem konsupcjonizmu I komformizmu. A szkoda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198664</link>
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 20:57:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198664</guid>
		<description><![CDATA[niestety każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie, bo odpowiedź nie jest prosta - my nigdy nie dajemy, gdy ktoś nachalnie prosi - jednak jeżeli jesteśmy komuś za coś wdzięczni i nic za to ta osoba nie oczekuje - to jak najbardziej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>niestety każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie, bo odpowiedź nie jest prosta &#8211; my nigdy nie dajemy, gdy ktoś nachalnie prosi &#8211; jednak jeżeli jesteśmy komuś za coś wdzięczni i nic za to ta osoba nie oczekuje &#8211; to jak najbardziej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafal</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198663</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rafal]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 20:38:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198663</guid>
		<description><![CDATA[Warto pomyslec jeszcze o innym, zdecydowanie wiekszym, moim zdaniem, problemie- &#039;podroznicy&#039; na budzecie. Mam ogromny problem z ludzmi, ktorzy wymarzà sobie egzotyczne wojaże nie majàc na to odpowiednich srodkow. Przezylem kiedys male zalamanie nerwowe (prawie ;) )w czasie trekkingu w Nepalu mijajàc grupy z Europy, ktore wynajmowaly tragarzy za $20 dziennnie, i godzili sie, by ci nosili OGROMNE ciezary na plecach, w kiepskich butach (zdazyl sie jeden w japonkach!!), zero zabezpieczenia. Raz nie wytrzymalem I skonfrontowalem jednà grupè ze Szwajcarii. Nie mieli pojècia o czym mowie!! Zapytalem czy w swoim kraju kiedykolwiek przyszloby  im do glowy zatrudnic kogos do pracy w takich warunkach. Z całà pewnoscià nie. Bylem swiadkiem podobnych sytuacji w wielu krajach. Jesli nie ma siè kasy na etyczne podrozowanie, to zawsze polecam wakacje na działce.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Warto pomyslec jeszcze o innym, zdecydowanie wiekszym, moim zdaniem, problemie- &#8216;podroznicy&#8217; na budzecie. Mam ogromny problem z ludzmi, ktorzy wymarzà sobie egzotyczne wojaże nie majàc na to odpowiednich srodkow. Przezylem kiedys male zalamanie nerwowe (prawie ;) )w czasie trekkingu w Nepalu mijajàc grupy z Europy, ktore wynajmowaly tragarzy za $20 dziennnie, i godzili sie, by ci nosili OGROMNE ciezary na plecach, w kiepskich butach (zdazyl sie jeden w japonkach!!), zero zabezpieczenia. Raz nie wytrzymalem I skonfrontowalem jednà grupè ze Szwajcarii. Nie mieli pojècia o czym mowie!! Zapytalem czy w swoim kraju kiedykolwiek przyszloby  im do glowy zatrudnic kogos do pracy w takich warunkach. Z całà pewnoscià nie. Bylem swiadkiem podobnych sytuacji w wielu krajach. Jesli nie ma siè kasy na etyczne podrozowanie, to zawsze polecam wakacje na działce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kamila</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198662</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kamila]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 20:27:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198662</guid>
		<description><![CDATA[świetny tekst, przeczytałam jednym tchem! mi się zdarzyło parę razy dać, ale... na szybko naszkicowany rysunek Warszawy czy Polski, jak np. azjatyckie dzieci pytały się mnie skąd jestem i jak wygląda nasza stolica :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>świetny tekst, przeczytałam jednym tchem! mi się zdarzyło parę razy dać, ale&#8230; na szybko naszkicowany rysunek Warszawy czy Polski, jak np. azjatyckie dzieci pytały się mnie skąd jestem i jak wygląda nasza stolica :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agnieszka</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198661</link>
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 19:52:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198661</guid>
		<description><![CDATA[Kilka lat temu wstępnie zajęłam się tym problemem od strony naukowej, niestety książki naukowe nie są tak popularne jak reportaże,  czy inne publikacje,  ale może przerobie to na tekst do post-turysty...w każdym razie wnioski identyczne odnośnie tego jakie skutki ma &quot;dawanie&quot; pieniędzy, długopisów, etc.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka lat temu wstępnie zajęłam się tym problemem od strony naukowej, niestety książki naukowe nie są tak popularne jak reportaże,  czy inne publikacje,  ale może przerobie to na tekst do post-turysty&#8230;w każdym razie wnioski identyczne odnośnie tego jakie skutki ma &#8220;dawanie&#8221; pieniędzy, długopisów, etc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199121</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 19:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199121</guid>
		<description><![CDATA[Inna sprawa, że za ten kurs facet z chęcią by wziął i 150 rupii, a nawet 50...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Inna sprawa, że za ten kurs facet z chęcią by wziął i 150 rupii, a nawet 50&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karol</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199122</link>
		<dc:creator><![CDATA[Karol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 19:06:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199122</guid>
		<description><![CDATA[następnemu rzuci 10 dolarów]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>następnemu rzuci 10 dolarów</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199119</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 18:57:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199119</guid>
		<description><![CDATA[Mam bardzo mieszane uczucia odnośnie tej książki, ale bardzo nie podobało mi się, że facet wielokrotnie zostawiał duże napiwki. Np za rikszę, za którą krzyknął mu Hindus 2$, ostatecznie płacił 10$, itd.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam bardzo mieszane uczucia odnośnie tej książki, ale bardzo nie podobało mi się, że facet wielokrotnie zostawiał duże napiwki. Np za rikszę, za którą krzyknął mu Hindus 2$, ostatecznie płacił 10$, itd.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karol</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199120</link>
		<dc:creator><![CDATA[Karol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 18:56:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199120</guid>
		<description><![CDATA[masakra :/]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>masakra :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Beata</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198585</link>
		<dc:creator><![CDATA[Beata]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 18:45:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198585</guid>
		<description><![CDATA[Wstrząsające. Mówią, że jednak lepiej dać wędkę niż od razu rybę...i chyba coś w tym jest...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wstrząsające. Mówią, że jednak lepiej dać wędkę niż od razu rybę&#8230;i chyba coś w tym jest&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199118</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 18:41:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199118</guid>
		<description><![CDATA[O, leży na półce i zamierzam niedługo przeczytać.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O, leży na półce i zamierzam niedługo przeczytać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karol</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199117</link>
		<dc:creator><![CDATA[Karol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 18:33:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199117</guid>
		<description><![CDATA[Nie czytałem. Powinienem? :D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie czytałem. Powinienem? :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna Julia</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-199115</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Julia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 18:25:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-199115</guid>
		<description><![CDATA[Ja też, zwłaszcza, że mocno mnie ostatnio zirytował Biedzki, swoją postawą prezentowaną w książce &quot;Dziesięć bram...&quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja też, zwłaszcza, że mocno mnie ostatnio zirytował Biedzki, swoją postawą prezentowaną w książce &#8220;Dziesięć bram&#8230;&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna Julia</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198660</link>
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Julia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 18:23:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198660</guid>
		<description><![CDATA[Przeczytam zaraz. Ale za nim przeczytam, to powiem, że ogólnie jestem na nie, gdy słyszę &quot;one rupiee, madam&quot;.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytam zaraz. Ale za nim przeczytam, to powiem, że ogólnie jestem na nie, gdy słyszę &#8220;one rupiee, madam&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iza/Obiektywnie</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198580</link>
		<dc:creator><![CDATA[Iza/Obiektywnie]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 17:55:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198580</guid>
		<description><![CDATA[Sporo ostatnio czytałam na ten temat. Często te dzieci potem zwyczajnie sprzedają te długopisy, żeby przynieść do domu pieniądze. To często sposób na życie całych rodzin. Ale pomoc instytucjonalna też nie zawsze się sprawdza. Znam obrazki z Polski, gdy uchodźcy dostawali w ośrodkach produkty spożywcze, które potem sprzedawali na pobliskim bazarze - jogurty, masło, jakieś puszki. 10 lat temu w Egipcie dawałam dzieciom bakszysz za możliwość zrobienia im zdjęcia. Dziś jestem trochę mądrzejsza, tak jak Ty. Temat dawania prezentów to tylko część całego problemu, jakim jest wpływ masowej turystyki na społeczeństwa ubogich krajów, do których jeździmy. Dochodzą do tego jeszcze wioski-skanseny takie jak ten z kobietami o długich szyjach, o którym kiedyś pisałaś, niszczenie raf koralowych czy wszelkie kwestie związane z finansami, zwolnieniami podatkowymi związanymi z budową kompleksów hotelowych przypominjące to, co znamy z budowy supermarketów. Polecam lekturę książki &quot;Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym&quot; autorstwa Szwedki Jennie Dielemans. Z powyższych powodów wolę podróże po Europie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sporo ostatnio czytałam na ten temat. Często te dzieci potem zwyczajnie sprzedają te długopisy, żeby przynieść do domu pieniądze. To często sposób na życie całych rodzin. Ale pomoc instytucjonalna też nie zawsze się sprawdza. Znam obrazki z Polski, gdy uchodźcy dostawali w ośrodkach produkty spożywcze, które potem sprzedawali na pobliskim bazarze &#8211; jogurty, masło, jakieś puszki. 10 lat temu w Egipcie dawałam dzieciom bakszysz za możliwość zrobienia im zdjęcia. Dziś jestem trochę mądrzejsza, tak jak Ty. Temat dawania prezentów to tylko część całego problemu, jakim jest wpływ masowej turystyki na społeczeństwa ubogich krajów, do których jeździmy. Dochodzą do tego jeszcze wioski-skanseny takie jak ten z kobietami o długich szyjach, o którym kiedyś pisałaś, niszczenie raf koralowych czy wszelkie kwestie związane z finansami, zwolnieniami podatkowymi związanymi z budową kompleksów hotelowych przypominjące to, co znamy z budowy supermarketów. Polecam lekturę książki &#8220;Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym&#8221; autorstwa Szwedki Jennie Dielemans. Z powyższych powodów wolę podróże po Europie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monika</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198578</link>
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 17:27:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198578</guid>
		<description><![CDATA[Nie daję pieniędzy, nie reaguję na wołania &quot;Hello money&quot;, a żeby sumienie mieć w porządku daję pieniądze na inne cele,  kiedy wiem, że trafią one tam gdzie naprawdę są potrzebne i na sensowny cel.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie daję pieniędzy, nie reaguję na wołania &#8220;Hello money&#8221;, a żeby sumienie mieć w porządku daję pieniądze na inne cele,  kiedy wiem, że trafią one tam gdzie naprawdę są potrzebne i na sensowny cel.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198659</link>
		<dc:creator><![CDATA[Artur]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 16:20:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198659</guid>
		<description><![CDATA[Ewa, świetny wpis! Nie zabieram nigdy ze sobą cukierków czy dolarów dla dzieciaków. Mam nadzieję, że Twój tekst trafi do licznego grona i przynajmniej kilku osobom otworzy oczy!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa, świetny wpis! Nie zabieram nigdy ze sobą cukierków czy dolarów dla dzieciaków. Mam nadzieję, że Twój tekst trafi do licznego grona i przynajmniej kilku osobom otworzy oczy!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karol</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198658</link>
		<dc:creator><![CDATA[Karol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 16:13:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198658</guid>
		<description><![CDATA[Nie dawać. Czasem by się chciało, ale jednak jest z tego więcej szkód. Też myślę długo nad takim tekstem... ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie dawać. Czasem by się chciało, ale jednak jest z tego więcej szkód. Też myślę długo nad takim tekstem&#8230; ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: T&#38;M podróżniczo</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198554</link>
		<dc:creator><![CDATA[T&#38;M podróżniczo]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 15:53:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198554</guid>
		<description><![CDATA[Samo dawanie i dawanie niczego dobrego nie zdziała. W perspektywie - te dziecko nie nauczy się tego, że trzeba na coś zapracować. Więc proszenie czy żebranie będzie sposobem na życie. To samo tyczy się osób dorosłych.  Jest naprawdę wiele aspektów biedy. Z pewnością to trudny temat. Ja raczej nie wręczam żadnych pieniędzy, długopisów czy cukierków. Osobiście wspieram różne fundacje jak np. SOS Wioski Dziecięce, AMUN, Unicef. W ten sposób pomagam. Czy czuję się z tym jakoś super ? Nie. Po prostu jeśli mogę to w ten sposób pomagam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Samo dawanie i dawanie niczego dobrego nie zdziała. W perspektywie &#8211; te dziecko nie nauczy się tego, że trzeba na coś zapracować. Więc proszenie czy żebranie będzie sposobem na życie. To samo tyczy się osób dorosłych.  Jest naprawdę wiele aspektów biedy. Z pewnością to trudny temat. Ja raczej nie wręczam żadnych pieniędzy, długopisów czy cukierków. Osobiście wspieram różne fundacje jak np. SOS Wioski Dziecięce, AMUN, Unicef. W ten sposób pomagam. Czy czuję się z tym jakoś super ? Nie. Po prostu jeśli mogę to w ten sposób pomagam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gosia / Rodzynki Sułtańskie</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198550</link>
		<dc:creator><![CDATA[Gosia / Rodzynki Sułtańskie]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 15:46:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198550</guid>
		<description><![CDATA[Podjęłaś bardzo ciekawy i ważny temat. I niekoniecznie związany z podróżowaniem - przecież wystarczy usiąść w ogródku piwnym przy restauracji w Polsce, wyjść na Rynek, przejść koło większego kościoła, żeby zobaczyć wyciągnięte ręce. Pamiętam  bezdomnego z Krakowa, któremu odmówiłam pomocy, a ten prawie rzucił się na mnie i znajomych z pięściami i jeszcze długo, długo krzyczał za nami, że nie mamy sumienia. Bo przecież co tam, że co miesiąc wspomagam różne fundacje, którym ufam, że pracowałam jako wolontariuszka - moja odmowa miała uprawniać go do oceny i strasznie gorzkich słów. Przykre i smutne. Jestem zdania, że pomoc ma sens wtedy, kiedy wiemy, jak pomagać. W przeciwnym razie lepiej wesprzeć organizacje, które dobrze znają lokalne warunki, fundujące np. stypendia. Fakt, część pieniędzy pochłoną koszta administracyjne, pewnie w kilku trafi się jakiś cwaniak, który będzie chciał się wzbogacić - ale nadal wolę wpłacić kilka zł (zwykle udaje się przez PayPala), niż uspokoić sumienie rzuconym cukierkiem.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podjęłaś bardzo ciekawy i ważny temat. I niekoniecznie związany z podróżowaniem &#8211; przecież wystarczy usiąść w ogródku piwnym przy restauracji w Polsce, wyjść na Rynek, przejść koło większego kościoła, żeby zobaczyć wyciągnięte ręce. Pamiętam  bezdomnego z Krakowa, któremu odmówiłam pomocy, a ten prawie rzucił się na mnie i znajomych z pięściami i jeszcze długo, długo krzyczał za nami, że nie mamy sumienia. Bo przecież co tam, że co miesiąc wspomagam różne fundacje, którym ufam, że pracowałam jako wolontariuszka &#8211; moja odmowa miała uprawniać go do oceny i strasznie gorzkich słów. Przykre i smutne. Jestem zdania, że pomoc ma sens wtedy, kiedy wiemy, jak pomagać. W przeciwnym razie lepiej wesprzeć organizacje, które dobrze znają lokalne warunki, fundujące np. stypendia. Fakt, część pieniędzy pochłoną koszta administracyjne, pewnie w kilku trafi się jakiś cwaniak, który będzie chciał się wzbogacić &#8211; ale nadal wolę wpłacić kilka zł (zwykle udaje się przez PayPala), niż uspokoić sumienie rzuconym cukierkiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tatiana</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198546</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tatiana]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 15:38:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198546</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam się, że dawanie, bez wysiłku ze strony biorącego, uczy raczej złych zachowań. 
W Indiach, przed wyjazdem na Dudh Sagar dosłownie wszyscy mieskkańc pobliskiej wioski i sklepy sprzedają zestawy mandarynek i bananów do karmienia małp. Po czym przy bramie wjazdowej do parku jest chyba z kilka tabliczek z zakazem karmienia małp, które wszyscy ignorują - bo przecież już kupili zestawy. Często dzieci już nie proszą, tylko żądają albo namolnie okupują wiedząc, że prędzej czy później tego dolara dostaną.
A na zakończenie mam historię z Polski. Zakupy w supermarkecie, mały parking. Podjeżdżamy - już podchodzi pan, bez określonych zajęć i domu i mówi, że popilnuje samochodu. Przy wyjściu żąda zapłaty - albo porysuje samochód. On nie chce iść do pracy. Szybciej i łatwiej na parkingu, bez wysiłku.
Trudny temat, niestety bez rozwiązania albo wyjścia. Bo trochę czasu minie zanim świadomość zbiorowa podróżujących zaakceptuje fakt nie karmienia trolla. A przecież zachodni turyści dają znacznie więcej niż wschodni - dla nich 1, nawet 5 dolarów, euro to bez znaczenia...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się, że dawanie, bez wysiłku ze strony biorącego, uczy raczej złych zachowań.<br />
W Indiach, przed wyjazdem na Dudh Sagar dosłownie wszyscy mieskkańc pobliskiej wioski i sklepy sprzedają zestawy mandarynek i bananów do karmienia małp. Po czym przy bramie wjazdowej do parku jest chyba z kilka tabliczek z zakazem karmienia małp, które wszyscy ignorują &#8211; bo przecież już kupili zestawy. Często dzieci już nie proszą, tylko żądają albo namolnie okupują wiedząc, że prędzej czy później tego dolara dostaną.<br />
A na zakończenie mam historię z Polski. Zakupy w supermarkecie, mały parking. Podjeżdżamy &#8211; już podchodzi pan, bez określonych zajęć i domu i mówi, że popilnuje samochodu. Przy wyjściu żąda zapłaty &#8211; albo porysuje samochód. On nie chce iść do pracy. Szybciej i łatwiej na parkingu, bez wysiłku.<br />
Trudny temat, niestety bez rozwiązania albo wyjścia. Bo trochę czasu minie zanim świadomość zbiorowa podróżujących zaakceptuje fakt nie karmienia trolla. A przecież zachodni turyści dają znacznie więcej niż wschodni &#8211; dla nich 1, nawet 5 dolarów, euro to bez znaczenia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sabina</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198536</link>
		<dc:creator><![CDATA[Sabina]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 15:20:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198536</guid>
		<description><![CDATA[Nie lubię rozdawania dzieciom cukierków, ani zeszytów, ani innych rzeczy, ale nie tylko za granicą, ale i w Polsce... niestety też mi się wydaje, że więcej szkody niż pożytku. 

Szczególnie już drażni mnie wysyłanie małych dzieci wieczorem i nocami, żeby sprzedawały jakieś drobnostki - jaśmin w Tunezji, bryloczki w Tajlandii, czy cokolwiek innego w każdym miejscu..za rogiem czeka ktoś dorosły, kasę zabiera, a my nawet nie wiemy, że daliśmy się nabrać tym słodkim, niewinnym oczom. Dziecko powinno spać, odpoczywać lub bawić się, a nie żebrać na ulicy - nawet pod przykrywką sprzedaży drobnych rzeczy..a]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie lubię rozdawania dzieciom cukierków, ani zeszytów, ani innych rzeczy, ale nie tylko za granicą, ale i w Polsce&#8230; niestety też mi się wydaje, że więcej szkody niż pożytku. </p>
<p>Szczególnie już drażni mnie wysyłanie małych dzieci wieczorem i nocami, żeby sprzedawały jakieś drobnostki &#8211; jaśmin w Tunezji, bryloczki w Tajlandii, czy cokolwiek innego w każdym miejscu..za rogiem czeka ktoś dorosły, kasę zabiera, a my nawet nie wiemy, że daliśmy się nabrać tym słodkim, niewinnym oczom. Dziecko powinno spać, odpoczywać lub bawić się, a nie żebrać na ulicy &#8211; nawet pod przykrywką sprzedaży drobnych rzeczy..a</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aleksandra</title>
		<link>/dlugopis-cukierek-one-dollar-gdy-ktos-wyciaga-dlon-w-gescie-prosby/?#comment-198657</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2015 15:18:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=10165#comment-198657</guid>
		<description><![CDATA[biorę się za czytanie :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>biorę się za czytanie :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
