<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Kwestie językowe</title>
	<atom:link href="/kwestie-jezykowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>/kwestie-jezykowe/</link>
	<description>Pozytywny blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 16 Apr 2023 02:15:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.9.22</generator>
	<item>
		<title>Autor: Krystyna</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-22682</link>
		<dc:creator><![CDATA[Krystyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2011 17:19:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-22682</guid>
		<description><![CDATA[Przeczytałam całość na blogu i uśmiałam się bardzo :-))))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałam całość na blogu i uśmiałam się bardzo :-))))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krystyna</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-22655</link>
		<dc:creator><![CDATA[Krystyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2011 17:18:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-22655</guid>
		<description><![CDATA[Uśmiałam się :-)))))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uśmiałam się :-)))))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-20337</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2011 02:53:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-20337</guid>
		<description><![CDATA[Oczywiście :) Tak samo jak mnie Niemcy. Mamy te sam mundurki i zupełnie nie zwracają uwagi na nic innego - imię czy flagę na etykietce z imieniem o tym, w jakim języku mówimy. Zdarza się :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście :) Tak samo jak mnie Niemcy. Mamy te sam mundurki i zupełnie nie zwracają uwagi na nic innego &#8211; imię czy flagę na etykietce z imieniem o tym, w jakim języku mówimy. Zdarza się :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rubeus</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-20241</link>
		<dc:creator><![CDATA[rubeus]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jun 2011 20:51:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-20241</guid>
		<description><![CDATA[A na brak flaczków nie narzekali ?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A na brak flaczków nie narzekali ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rubeus</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-20238</link>
		<dc:creator><![CDATA[rubeus]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jun 2011 20:47:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-20238</guid>
		<description><![CDATA[A co nagminnie nagabują ją nasi rodacy ?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A co nagminnie nagabują ją nasi rodacy ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19557</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jun 2011 05:08:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19557</guid>
		<description><![CDATA[No ale jak to, schabowego nie było??? To niedopuszczalne :))))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No ale jak to, schabowego nie było??? To niedopuszczalne :))))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ajka</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19489</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ajka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 22:01:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19489</guid>
		<description><![CDATA[U Ciebie o języku, a ja dziś się nasłuchałam, że na urlopie nie było schabowych na obiad, że kuchnia w Tunezji jakaś taka &quot;dzika&quot; i jakby &quot;nie nasza&quot; (!), a wyjazd był w ogóle do niczego bo w pokoju nie było czajnika, więc dziecko się darło o mleko już od świtu. Dowiedziałam się też, że 5-latka jest &quot;maluszkiem&quot;, któremu na wyjazd trzeba zabierać słoiczki, mleczko i kaszkę (cytuję: słoiczki, mleczko i kaszkę). Czasem nie mam sił by prowadzić dialog]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U Ciebie o języku, a ja dziś się nasłuchałam, że na urlopie nie było schabowych na obiad, że kuchnia w Tunezji jakaś taka &#8220;dzika&#8221; i jakby &#8220;nie nasza&#8221; (!), a wyjazd był w ogóle do niczego bo w pokoju nie było czajnika, więc dziecko się darło o mleko już od świtu. Dowiedziałam się też, że 5-latka jest &#8220;maluszkiem&#8221;, któremu na wyjazd trzeba zabierać słoiczki, mleczko i kaszkę (cytuję: słoiczki, mleczko i kaszkę). Czasem nie mam sił by prowadzić dialog</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pszczółka Madzia</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19475</link>
		<dc:creator><![CDATA[Pszczółka Madzia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 21:08:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19475</guid>
		<description><![CDATA[No diament przytrafił mi się niestety tylko raz :)

Jeśli chodzi o znajomość języka polskiego wśród lokalnej ludności - nigdy nie zapomnę jak właściciel &quot;baru&quot; na jakieś maluteńkiej wysepce w Azji zaczął mi liczyć i nazywać dania po polsku.. Myślałam, że padnę!

I prawdą jest, że niesamowitą frajdą, zarówno dla mnie, jak i napotkanych ludzi, jest możliwość przeprowadzenia choć króciutkiej rozmowy w danym języku. Poza tym można w ten sposób odkryć miejsca i zdarzenia niedostępne dla tych, którzy ograniczają swoje kontakty np. do obcokrajowców czy tylko osób znających język angielski.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No diament przytrafił mi się niestety tylko raz :)</p>
<p>Jeśli chodzi o znajomość języka polskiego wśród lokalnej ludności &#8211; nigdy nie zapomnę jak właściciel &#8220;baru&#8221; na jakieś maluteńkiej wysepce w Azji zaczął mi liczyć i nazywać dania po polsku.. Myślałam, że padnę!</p>
<p>I prawdą jest, że niesamowitą frajdą, zarówno dla mnie, jak i napotkanych ludzi, jest możliwość przeprowadzenia choć króciutkiej rozmowy w danym języku. Poza tym można w ten sposób odkryć miejsca i zdarzenia niedostępne dla tych, którzy ograniczają swoje kontakty np. do obcokrajowców czy tylko osób znających język angielski.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19379</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 17:15:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19379</guid>
		<description><![CDATA[Ta sympatia i uśmiech ludzi, którzy widzą, że staram się choć kilka słów w ich języku powiedzieć są rzeczywiście sporą nagrodą za wysiłek. Choć diamentu jeszcze za to nie dostałam, ale nawet dla samego kontaktu z ludźmi warto popróbować. Zresztą oni jeśli tylko znają jakiekolwiek słowo po polsku, to od razu też próbują się tym pochwalić :)

A tutaj moja bułgarska koleżanka pracująca z Niemcami nauczyła się niezłej kwestii po polsku: &quot;Nie jestem polską rezydentką. Jestem niemiecką rezydentką. Polska rezydentka może przyjdzie, a może nie przyjdzie&quot; :))))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ta sympatia i uśmiech ludzi, którzy widzą, że staram się choć kilka słów w ich języku powiedzieć są rzeczywiście sporą nagrodą za wysiłek. Choć diamentu jeszcze za to nie dostałam, ale nawet dla samego kontaktu z ludźmi warto popróbować. Zresztą oni jeśli tylko znają jakiekolwiek słowo po polsku, to od razu też próbują się tym pochwalić :)</p>
<p>A tutaj moja bułgarska koleżanka pracująca z Niemcami nauczyła się niezłej kwestii po polsku: &#8220;Nie jestem polską rezydentką. Jestem niemiecką rezydentką. Polska rezydentka może przyjdzie, a może nie przyjdzie&#8221; :))))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pszczółka Madzie</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19334</link>
		<dc:creator><![CDATA[Pszczółka Madzie]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 15:11:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19334</guid>
		<description><![CDATA[Hej Ewa!

To, o czym piszesz, można niestety zauważyć wszędzie. W Europie jest wiele miejsc, które już teraz są nijako koloniami niemieckimi czy angielskim (np. Hiszpania i jej wyspy, na kontynencie angielska Marbella, na Majorce całe niemieckie południowe wybrzeże).

Szczęśliwie, osobiście miałam do tej pory same bardzo pozytywne sytuacje w miejscach, których języka nie znałam. Tak jak Ty, staram się zawsze nauczyć choćby podstaw języka, co jest mi zawsze wynagradzane niesamowitą sympatią ludzi, których spotykam. Co więcej, nie raz zostałam już np. czymś poczęstowana przez osoby prywatne czy nie kazano mi płacić w knajpie, ponieważ próbowała mówić w lokalnym języku. Raz z atelier diamentów wyszłam nawet z nowym kamykiem w pierścionku ponieważ znałam kilka zdań w Hindi... :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej Ewa!</p>
<p>To, o czym piszesz, można niestety zauważyć wszędzie. W Europie jest wiele miejsc, które już teraz są nijako koloniami niemieckimi czy angielskim (np. Hiszpania i jej wyspy, na kontynencie angielska Marbella, na Majorce całe niemieckie południowe wybrzeże).</p>
<p>Szczęśliwie, osobiście miałam do tej pory same bardzo pozytywne sytuacje w miejscach, których języka nie znałam. Tak jak Ty, staram się zawsze nauczyć choćby podstaw języka, co jest mi zawsze wynagradzane niesamowitą sympatią ludzi, których spotykam. Co więcej, nie raz zostałam już np. czymś poczęstowana przez osoby prywatne czy nie kazano mi płacić w knajpie, ponieważ próbowała mówić w lokalnym języku. Raz z atelier diamentów wyszłam nawet z nowym kamykiem w pierścionku ponieważ znałam kilka zdań w Hindi&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19137</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 10:44:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19137</guid>
		<description><![CDATA[O żesz... Nie zazdroszczę!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O żesz&#8230; Nie zazdroszczę!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19135</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 10:31:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19135</guid>
		<description><![CDATA[Rodzinna wycieczka wyjechała dzisiaj na zwiedzanie, ale dają sobie świetnie radę. Nawet dogadują się z Bułgarami bez większych problemów ;)
Wiadomo, że i po drugiej stronie zdarzają się wyjątki, ale koniec końców oni mówią w swoim języku i jak się nie postarają to nie zarobią pieniędzy, a turysta jak się nie postara to może z głodu umrzeć ;)))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzinna wycieczka wyjechała dzisiaj na zwiedzanie, ale dają sobie świetnie radę. Nawet dogadują się z Bułgarami bez większych problemów ;)<br />
Wiadomo, że i po drugiej stronie zdarzają się wyjątki, ale koniec końców oni mówią w swoim języku i jak się nie postarają to nie zarobią pieniędzy, a turysta jak się nie postara to może z głodu umrzeć ;)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Andrzej</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19124</link>
		<dc:creator><![CDATA[Andrzej]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 08:54:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19124</guid>
		<description><![CDATA[Moja najzabawniejsza i najstraszniejsza jednocześnie historia dotycząca języka obcego za granicą miała miejsce w Grecji, kiedy byłem tam rezydentem. Byłem wtedy studentem!!!
W połowie mojego pobytu do hotelu przyjechała para pięćdziesięcioparolatków. Drugiego dnia przychodzi do mnie mąż i mówi, że musimy pojechać do szpitala, najlepiej do ginekologa. Kiedy zapytałem co się stało, usłyszałem - krwotok.
Jeździliśmy od szpitala do szpitala, aż w końcu panią zabrano na badanie. Ja też musiałem z nią iść. Pani weszła za parawan. Ja stałem po drugiej stronie. Bardzo szybko zaczął się wywiad:
- Ask her how often she has sex.
- Ask when she last had sex.
- Ask if she has one partner.
I tak dalej... i tak dalej...
Okazało się, że powodem krwotoku były emocje, temperatura, zmiana klimatu, etc. Ale kiedy pani wyszła była czerwona jak stówa z Waryńskim. Ja niestety też.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moja najzabawniejsza i najstraszniejsza jednocześnie historia dotycząca języka obcego za granicą miała miejsce w Grecji, kiedy byłem tam rezydentem. Byłem wtedy studentem!!!<br />
W połowie mojego pobytu do hotelu przyjechała para pięćdziesięcioparolatków. Drugiego dnia przychodzi do mnie mąż i mówi, że musimy pojechać do szpitala, najlepiej do ginekologa. Kiedy zapytałem co się stało, usłyszałem &#8211; krwotok.<br />
Jeździliśmy od szpitala do szpitala, aż w końcu panią zabrano na badanie. Ja też musiałem z nią iść. Pani weszła za parawan. Ja stałem po drugiej stronie. Bardzo szybko zaczął się wywiad:<br />
&#8211; Ask her how often she has sex.<br />
&#8211; Ask when she last had sex.<br />
&#8211; Ask if she has one partner.<br />
I tak dalej&#8230; i tak dalej&#8230;<br />
Okazało się, że powodem krwotoku były emocje, temperatura, zmiana klimatu, etc. Ale kiedy pani wyszła była czerwona jak stówa z Waryńskim. Ja niestety też.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kamil</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-19105</link>
		<dc:creator><![CDATA[kamil]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 07:24:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-19105</guid>
		<description><![CDATA[a jak tam nasza rodzinna wycieczka ;-) skład na poliglotów nie wyglądał ;-) ale za to metoda &quot;na daktyla&quot; to zdaje się patent rodzinny ;-)))))
Ja się kiedyś wybrałem na Litwę ;-) jakoś tak na początku obecnego tysiąclecia ;-) (jeszcze za czasów wczesnostudenckich) pojechaliśmy w 4 osoby jadąc do Wilna, najgłówniejszą litewska drogą, zobaczyliśmy duży zajazd. Młoda panienka z obsługi uświadomiła nas, że w swoim kraju nie jesteśmy... nie mogliśmy się z nią dogadać ani po angielsku, niemiecku, francusku, rosyjsku czy nawet polsku. W ruch poszły ręce i co prawda w jajecznicy była kiełbasa, której to miało nie być, ale zjeść się dało. Także czasami trzeba bronić turystów, bo baza może być niespecjalnie przygotowana.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a jak tam nasza rodzinna wycieczka ;-) skład na poliglotów nie wyglądał ;-) ale za to metoda &#8220;na daktyla&#8221; to zdaje się patent rodzinny ;-)))))<br />
Ja się kiedyś wybrałem na Litwę ;-) jakoś tak na początku obecnego tysiąclecia ;-) (jeszcze za czasów wczesnostudenckich) pojechaliśmy w 4 osoby jadąc do Wilna, najgłówniejszą litewska drogą, zobaczyliśmy duży zajazd. Młoda panienka z obsługi uświadomiła nas, że w swoim kraju nie jesteśmy&#8230; nie mogliśmy się z nią dogadać ani po angielsku, niemiecku, francusku, rosyjsku czy nawet polsku. W ruch poszły ręce i co prawda w jajecznicy była kiełbasa, której to miało nie być, ale zjeść się dało. Także czasami trzeba bronić turystów, bo baza może być niespecjalnie przygotowana.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-18984</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jun 2011 23:51:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-18984</guid>
		<description><![CDATA[Z Niemcami to fakt, jakże się oni wszyscy cieszyli na spotkaniach informacyjnych, jak im mówiłam, że na Przylądku św. Wincentego mogą zjeść die letzte Bratwurst vor Amerika :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z Niemcami to fakt, jakże się oni wszyscy cieszyli na spotkaniach informacyjnych, jak im mówiłam, że na Przylądku św. Wincentego mogą zjeść die letzte Bratwurst vor Amerika :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemek</title>
		<link>/kwestie-jezykowe/?#comment-18835</link>
		<dc:creator><![CDATA[Przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jun 2011 20:51:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=4444#comment-18835</guid>
		<description><![CDATA[Wśród Niemców opisywany typ turysty (najczęściej korzystający z wycieczek &quot;all-inclusive&quot;) jst dość powszechny. Ona/on nie wyjeżdża do innego kraju, tylko ze swoimi i na swoje (w końcu płaci!), więc tubylcy mają się usunąć, albo przynajmniej mówić przyzwoitym językiem. Poza tym musi być Wurst, Bier, Bild-Zeitung i oczywiście leżanka... 

Co do zabawnych historii: rozbawienie w pewnym sklepie na portugalskim zadupiu było przednie, gdy niżej podpisany turysta z Polski chciał zakupić w warzywniaku jabłko i wyszperawszy w słowniku odpowiednie słowo (maçã) złożył zamówienie, po którym sprzedawczyni podrapała się w głowę, poszła na zaplecze (&quot;Czego ona tam szuka, skoro jabłka są tuż obok kasy?&quot;) i przyniosła paczkę makaronu (massa)...

Pozdrowienia,
P.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wśród Niemców opisywany typ turysty (najczęściej korzystający z wycieczek &#8220;all-inclusive&#8221;) jst dość powszechny. Ona/on nie wyjeżdża do innego kraju, tylko ze swoimi i na swoje (w końcu płaci!), więc tubylcy mają się usunąć, albo przynajmniej mówić przyzwoitym językiem. Poza tym musi być Wurst, Bier, Bild-Zeitung i oczywiście leżanka&#8230; </p>
<p>Co do zabawnych historii: rozbawienie w pewnym sklepie na portugalskim zadupiu było przednie, gdy niżej podpisany turysta z Polski chciał zakupić w warzywniaku jabłko i wyszperawszy w słowniku odpowiednie słowo (maçã) złożył zamówienie, po którym sprzedawczyni podrapała się w głowę, poszła na zaplecze (&#8220;Czego ona tam szuka, skoro jabłka są tuż obok kasy?&#8221;) i przyniosła paczkę makaronu (massa)&#8230;</p>
<p>Pozdrowienia,<br />
P.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
