<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: O krwiożerczych komarach, malarii i profilaktyce</title>
	<atom:link href="/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/</link>
	<description>Pozytywny blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 16 Apr 2023 02:15:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.9.22</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-514838</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Nov 2019 05:18:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-514838</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie wróciłem z Kenia. Nie szczepilem się na nic, malarone miałem w walizce, ale ostatecznie nie wziąłem. Bałem się skutków ubocznych bo mieć tam rozwolnienie podróżując po parkach bez toalet to kiepski pomysł.
Byłem z dzieckiem które tez na nic się nie szczepilo przed wylotem 
Ładowaliśmy w Nairobi, wychodzimy z lotniska i oczekując na busija na spodenkach syna usiadł komar. Wtedy popsikalismy się mugga 
Następnego komara spotkaliśmy w busiku podczas zwiedzania parków 
Następnego komara w hotelu po 23 ciej zaczęły latać na zewn
W pokojach klima moskitiery nad łóżkiem wiec tam żadnych komarów 
Cały pobyt już nie widzieliśmy komarów 
Ostatni dzień po śniadaniu wyjazd na lotnisko Wiec już się nie psikalismy nawet zostawiliśmy ta mugge w pokoju
A tu niespodzianka w autokarze więcej niż przez cały pobyt. 5 zabiłem sam. Niestety ugryzły mnie w nogę, plecy, rękę. Jestem w Polsce 5 dzień i żadnych objawów nie widzę. Trzymajcie kciuki]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie wróciłem z Kenia. Nie szczepilem się na nic, malarone miałem w walizce, ale ostatecznie nie wziąłem. Bałem się skutków ubocznych bo mieć tam rozwolnienie podróżując po parkach bez toalet to kiepski pomysł.<br />
Byłem z dzieckiem które tez na nic się nie szczepilo przed wylotem<br />
Ładowaliśmy w Nairobi, wychodzimy z lotniska i oczekując na busija na spodenkach syna usiadł komar. Wtedy popsikalismy się mugga<br />
Następnego komara spotkaliśmy w busiku podczas zwiedzania parków<br />
Następnego komara w hotelu po 23 ciej zaczęły latać na zewn<br />
W pokojach klima moskitiery nad łóżkiem wiec tam żadnych komarów<br />
Cały pobyt już nie widzieliśmy komarów<br />
Ostatni dzień po śniadaniu wyjazd na lotnisko Wiec już się nie psikalismy nawet zostawiliśmy ta mugge w pokoju<br />
A tu niespodzianka w autokarze więcej niż przez cały pobyt. 5 zabiłem sam. Niestety ugryzły mnie w nogę, plecy, rękę. Jestem w Polsce 5 dzień i żadnych objawów nie widzę. Trzymajcie kciuki</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bogumiła</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-514820</link>
		<dc:creator><![CDATA[Bogumiła]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Nov 2019 13:14:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-514820</guid>
		<description><![CDATA[Ja właśnie wróciłam z  dwutygodniowego  pobytu w Kenii. Była to krótka pora deszczowa. Proszę mi wierzyć Komar ugryzł mnie może dwa razy. Na drugi dzień zero śladu po ugryzieniu. Komarów jest w Kenii bardzo mało u są one bardzo małe. W Polsce z tymi owadami jest więcej problemów niż w Kenii.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja właśnie wróciłam z  dwutygodniowego  pobytu w Kenii. Była to krótka pora deszczowa. Proszę mi wierzyć Komar ugryzł mnie może dwa razy. Na drugi dzień zero śladu po ugryzieniu. Komarów jest w Kenii bardzo mało u są one bardzo małe. W Polsce z tymi owadami jest więcej problemów niż w Kenii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-513622</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Oct 2018 09:55:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-513622</guid>
		<description><![CDATA[Już po kilkunastu minutach jest wynik. Ja tak zrobiłam, ostatniego dnia w Kenii zrobiłam sobie ten test, nic nie wykazał :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już po kilkunastu minutach jest wynik. Ja tak zrobiłam, ostatniego dnia w Kenii zrobiłam sobie ten test, nic nie wykazał :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Żanetta</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-513612</link>
		<dc:creator><![CDATA[Żanetta]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Oct 2018 11:52:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-513612</guid>
		<description><![CDATA[Świetny tekst. Bardzo mi pomógł, dziękuję :-) 10 listopada lecimy do Kenii, szczepienia WZW A i B , polio, tężec, krztusiec oraz żółta febra.Po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam, że nie będziemy brać Malarone. Mam jednak pytanie, czy to dobry pomysł żeby wykonać sobie test ( z tego co czytam dostępne w aptekach w Kenii) i wykonać go po powrocie do domu?  jak szybko test wykazuje obecnosc malarii?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst. Bardzo mi pomógł, dziękuję :-) 10 listopada lecimy do Kenii, szczepienia WZW A i B , polio, tężec, krztusiec oraz żółta febra.Po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam, że nie będziemy brać Malarone. Mam jednak pytanie, czy to dobry pomysł żeby wykonać sobie test ( z tego co czytam dostępne w aptekach w Kenii) i wykonać go po powrocie do domu?  jak szybko test wykazuje obecnosc malarii?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-513484</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Oct 2018 13:43:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-513484</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję! Proszę jednak przemyśleć i może nie porzucać marzeń. Kenia jest wspaniała!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję! Proszę jednak przemyśleć i może nie porzucać marzeń. Kenia jest wspaniała!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Eugeniusz</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-513482</link>
		<dc:creator><![CDATA[Eugeniusz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Oct 2018 09:32:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-513482</guid>
		<description><![CDATA[Rzeczowy  artykuł i przydatne komentarze.Mam 69lati, chyba pozostanę  przy  rafie w Marsa  Alam, choć marzyłem o Kenii!!.Dziekuje:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczowy  artykuł i przydatne komentarze.Mam 69lati, chyba pozostanę  przy  rafie w Marsa  Alam, choć marzyłem o Kenii!!.Dziekuje:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-512935</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Aug 2018 14:52:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-512935</guid>
		<description><![CDATA[Może okazać się wszystko :) To jest pogoda, nikt tego na sto procent nie przewidzi... :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może okazać się wszystko :) To jest pogoda, nikt tego na sto procent nie przewidzi&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ola</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-512923</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ola]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Jul 2018 15:26:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-512923</guid>
		<description><![CDATA[Hej! Lecę w połowie listopada do Kenii. Cały czas czytam o pogodzie w tym miesiącu, jednak informacje są bardzo różne... Jedziemy do Diani. W biurze podroży słyszałam, że mogą pojawić się jedynie okazjonalne deszcze. Czy mogłabyś mi coś więcej powiedzieć? Czy rzeczywiście do jednorazowe sytuacje czy może się okazać, że codziennie będzie lać? :/]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej! Lecę w połowie listopada do Kenii. Cały czas czytam o pogodzie w tym miesiącu, jednak informacje są bardzo różne&#8230; Jedziemy do Diani. W biurze podroży słyszałam, że mogą pojawić się jedynie okazjonalne deszcze. Czy mogłabyś mi coś więcej powiedzieć? Czy rzeczywiście do jednorazowe sytuacje czy może się okazać, że codziennie będzie lać? :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-512765</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jun 2018 20:12:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-512765</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki za podzielenie się doświadczeniem i życzę udanej podróży!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za podzielenie się doświadczeniem i życzę udanej podróży!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kasia</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-512744</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Jun 2018 15:36:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-512744</guid>
		<description><![CDATA[Witam,

za 3 dni wylatuje z córką na Madagaskar. Zdecydowałam się nie brać leków przeciwmalarycznych. Boję się powikłań,jakich doznałam przy braniu malarone podczas pobytu w Kenii. W Warszawie na lotnisku czekała już na mnie karetka, a ja myślałam, że zejdę z tego świata. Diagnoza : skutki uboczne malarone, dochodziłam do siebie prawie 3 miesiące.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>za 3 dni wylatuje z córką na Madagaskar. Zdecydowałam się nie brać leków przeciwmalarycznych. Boję się powikłań,jakich doznałam przy braniu malarone podczas pobytu w Kenii. W Warszawie na lotnisku czekała już na mnie karetka, a ja myślałam, że zejdę z tego świata. Diagnoza : skutki uboczne malarone, dochodziłam do siebie prawie 3 miesiące.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-512551</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 May 2018 16:51:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-512551</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuje za ten komentarz, szczególnie za podkreślenie, jak ważne jest wczesne obserwowanie objawów!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuje za ten komentarz, szczególnie za podkreślenie, jak ważne jest wczesne obserwowanie objawów!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wasyl</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-512547</link>
		<dc:creator><![CDATA[Wasyl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 May 2018 03:10:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-512547</guid>
		<description><![CDATA[Witam. W kwietniu tego roku byłem w Ugandzie. Miałem malarię. Obyło się bez większych symptomów a tym bardziej skutków ubocznych. Leczenie 3 dni. W tamtym roku w Mombasie w Kenii moja żona po jednym ugryzieniu komara dostała malarii. Leczenie zastrzykami 5 dni po 5 zastrzyków po rząd. Najważniejsze: nigdy nie bagatelizować objawów. Testy na malarię kosztują grosze a i ewentualne leczenie w Afryce jest kilkanaście / kilkadziesiąt razy tańsze niż w Polsce. Leczenie tabletkami, około 30zl. Leczenie zastrzykami około 80zł. W Polsce sama diagnostyka może kosztować kilkaset złotych.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. W kwietniu tego roku byłem w Ugandzie. Miałem malarię. Obyło się bez większych symptomów a tym bardziej skutków ubocznych. Leczenie 3 dni. W tamtym roku w Mombasie w Kenii moja żona po jednym ugryzieniu komara dostała malarii. Leczenie zastrzykami 5 dni po 5 zastrzyków po rząd. Najważniejsze: nigdy nie bagatelizować objawów. Testy na malarię kosztują grosze a i ewentualne leczenie w Afryce jest kilkanaście / kilkadziesiąt razy tańsze niż w Polsce. Leczenie tabletkami, około 30zl. Leczenie zastrzykami około 80zł. W Polsce sama diagnostyka może kosztować kilkaset złotych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-511906</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2018 16:45:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-511906</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-511890</link>
		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Mar 2018 09:13:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-511890</guid>
		<description><![CDATA[Dobry artykuł, dzięki i pozdrawiam :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobry artykuł, dzięki i pozdrawiam :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-510571</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jan 2018 11:30:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-510571</guid>
		<description><![CDATA[Koszmary sa raczej po Lariamie niz Malarone. Biegunka niestety trafia sie najczesciej wlasnie z powodu innej flory bakteryjnej]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Koszmary sa raczej po Lariamie niz Malarone. Biegunka niestety trafia sie najczesciej wlasnie z powodu innej flory bakteryjnej</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lucyna</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-510554</link>
		<dc:creator><![CDATA[lucyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jan 2018 20:27:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-510554</guid>
		<description><![CDATA[Trzy mirsiace temu wróciłam z Kenii. Przez ten czas ( 18 dni ) i 5 dni po powrocie , brałam malarone .Nie miała żadnych koszmarów i innych skutków uboczynych ...owszem ,pierwsze 3 dni były z biegunką ale bardziej przypisywałam to zmianie żywienia  niż malarone .]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trzy mirsiace temu wróciłam z Kenii. Przez ten czas ( 18 dni ) i 5 dni po powrocie , brałam malarone .Nie miała żadnych koszmarów i innych skutków uboczynych &#8230;owszem ,pierwsze 3 dni były z biegunką ale bardziej przypisywałam to zmianie żywienia  niż malarone .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-358303</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jun 2016 15:49:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-358303</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo mi fajnie, dzięki! Chociaż ja akurat przeciwniczką szczepień nie jestem :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo mi fajnie, dzięki! Chociaż ja akurat przeciwniczką szczepień nie jestem :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: OLa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-357909</link>
		<dc:creator><![CDATA[OLa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jun 2016 06:31:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-357909</guid>
		<description><![CDATA[Heej ewa suuper blog, ja pracuje w nowej zelandii, teraz chwilowo w australii a juz niedlugo jade do indii i nepalu... nie szczepie sie, a o tabletkach antymalariowych to juz na pewno nie ma mowy. Mam nadzieje ze ci tak fajnie tak jak na to wyglada :) podroze nie sa latwe :) pozdrawiam OLa]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Heej ewa suuper blog, ja pracuje w nowej zelandii, teraz chwilowo w australii a juz niedlugo jade do indii i nepalu&#8230; nie szczepie sie, a o tabletkach antymalariowych to juz na pewno nie ma mowy. Mam nadzieje ze ci tak fajnie tak jak na to wyglada :) podroze nie sa latwe :) pozdrawiam OLa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-348940</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Apr 2016 06:29:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-348940</guid>
		<description><![CDATA[Ooooo o tych 10 latach to nie wiedziałam, choć sporo szukałam na ten temat. Absolutnie nie można malarii bagatelizować. Najważniejsze jest przede wszystkim nie ignorować objawów i po prostu zrobić test na malarię jak się ma objawy grypopodobne. W Kenii można go kupić w aptece za parę euro i po kilku minutach jest wynik. Nie wiesz, jak z dostępnością tych testów w Polsce?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ooooo o tych 10 latach to nie wiedziałam, choć sporo szukałam na ten temat. Absolutnie nie można malarii bagatelizować. Najważniejsze jest przede wszystkim nie ignorować objawów i po prostu zrobić test na malarię jak się ma objawy grypopodobne. W Kenii można go kupić w aptece za parę euro i po kilku minutach jest wynik. Nie wiesz, jak z dostępnością tych testów w Polsce?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: joan</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-348923</link>
		<dc:creator><![CDATA[joan]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2016 21:42:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-348923</guid>
		<description><![CDATA[Ja akurat jestem po medycynie tropikalnej i w wiekszosci zgoda. Jedna sprawa ktora warto jednak edytowac w artykule, ku uwadze wielu. Na malarie mozna zachorowac nawet 10lat od pobytu e strefie malarycznej. Znajomy zmarl na malarie w polsce poniewaz uwazano ze ma grype. Dopiero sekcja wykazala obecnosc zarodzca w loczbie smiertelnej. Bylo to 3 lata po powrocie z afryki. Mimo tego ze warto malarii nie demonizowac to warto jej rowniez niebagatelizowac. Zwlaszcza wsrod najmlodszych. Co do PPM to halucynacje i powazne skutki ub.sa glownie przy starym lariamie ktorego wszystkim serdecznie odradzam. Dzieki niemu znajoma na cito byla przewozona do polski z sierra leone , w spiaczce. Ostatecznie wszystko dobrze sie skonczylo. Takze temat wszelako wart rozwagi!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja akurat jestem po medycynie tropikalnej i w wiekszosci zgoda. Jedna sprawa ktora warto jednak edytowac w artykule, ku uwadze wielu. Na malarie mozna zachorowac nawet 10lat od pobytu e strefie malarycznej. Znajomy zmarl na malarie w polsce poniewaz uwazano ze ma grype. Dopiero sekcja wykazala obecnosc zarodzca w loczbie smiertelnej. Bylo to 3 lata po powrocie z afryki. Mimo tego ze warto malarii nie demonizowac to warto jej rowniez niebagatelizowac. Zwlaszcza wsrod najmlodszych. Co do PPM to halucynacje i powazne skutki ub.sa glownie przy starym lariamie ktorego wszystkim serdecznie odradzam. Dzieki niemu znajoma na cito byla przewozona do polski z sierra leone , w spiaczce. Ostatecznie wszystko dobrze sie skonczylo. Takze temat wszelako wart rozwagi!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-346097</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2016 16:25:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-346097</guid>
		<description><![CDATA[Nie spotkałam się z żadnym przypadkiem póki co, a szczepienia w Kenii nie są wymagane, ale akurat ja się szczepiłam bo uważam, że warto!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie spotkałam się z żadnym przypadkiem póki co, a szczepienia w Kenii nie są wymagane, ale akurat ja się szczepiłam bo uważam, że warto!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorota</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-346092</link>
		<dc:creator><![CDATA[Dorota]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2016 14:19:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-346092</guid>
		<description><![CDATA[W lutym jadę na ferie z dzieckiem 15-letnim i tez mam zagwozdkę co do szpikowania się tabletkami ale trochę obawiam się, że znając mojego farta to będę tą jedna na milion, którą komar z malaria sobie upatrzy. Idę w piątek do lekarza medycyny tropikalnej to zobaczymy co powie. A jak wygląda sprawa z żółta febrą?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W lutym jadę na ferie z dzieckiem 15-letnim i tez mam zagwozdkę co do szpikowania się tabletkami ale trochę obawiam się, że znając mojego farta to będę tą jedna na milion, którą komar z malaria sobie upatrzy. Idę w piątek do lekarza medycyny tropikalnej to zobaczymy co powie. A jak wygląda sprawa z żółta febrą?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-345118</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2015 20:25:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-345118</guid>
		<description><![CDATA[Z tego co mi wiadomo ryzyko zachorowania na malarię na Sri Lance jest bliskie zeru.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tego co mi wiadomo ryzyko zachorowania na malarię na Sri Lance jest bliskie zeru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-345052</link>
		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Dec 2015 19:04:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-345052</guid>
		<description><![CDATA[Była Pani na Sri Lance. Nie wie Pani, czy tam występuje jeszcze malaria, czy już ją wytępiono? Wybieram się na ferie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Była Pani na Sri Lance. Nie wie Pani, czy tam występuje jeszcze malaria, czy już ją wytępiono? Wybieram się na ferie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-96407</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Mar 2014 15:57:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-96407</guid>
		<description><![CDATA[Zdecydowanie nie. Nie mogę teraz znaleźć źródła więc nie wiem czy powinnam przytaczać niesprawdzone statystyki ale... wyczytałam gdzieś kiedyś, że tylko jeden komar na milion jest nosicielem malarii. Czy to prawda czy nie - nie wiem. Ale biorąc pod uwagę ile mam już ukąszeń to może to być bliskie prawdy :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdecydowanie nie. Nie mogę teraz znaleźć źródła więc nie wiem czy powinnam przytaczać niesprawdzone statystyki ale&#8230; wyczytałam gdzieś kiedyś, że tylko jeden komar na milion jest nosicielem malarii. Czy to prawda czy nie &#8211; nie wiem. Ale biorąc pod uwagę ile mam już ukąszeń to może to być bliskie prawdy :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz Z</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-95995</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz Z]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Mar 2014 13:32:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-95995</guid>
		<description><![CDATA[Wydaje mi się, że żadna tabletka nie działa w 100 % - na każdego też może to inaczej działać. Autorowi trzeba podziękować za wpis bo na pewno wielu osobą się przyda!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi się, że żadna tabletka nie działa w 100 % &#8211; na każdego też może to inaczej działać. Autorowi trzeba podziękować za wpis bo na pewno wielu osobą się przyda!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-84951</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Dec 2013 20:34:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-84951</guid>
		<description><![CDATA[A to o zagłuszaniu objawów nie wiedziałam. Za to wiem, że jeśli dostaniesz malarii w kraju tropikalnym to tamtejsi lekarze powinni sobie z nią szybko poradzić. A branie tego, żeby odlecieć, to już w ogóle chory pomysł...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A to o zagłuszaniu objawów nie wiedziałam. Za to wiem, że jeśli dostaniesz malarii w kraju tropikalnym to tamtejsi lekarze powinni sobie z nią szybko poradzić. A branie tego, żeby odlecieć, to już w ogóle chory pomysł&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzychu Dopierała</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-84527</link>
		<dc:creator><![CDATA[Krzychu Dopierała]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Dec 2013 16:21:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-84527</guid>
		<description><![CDATA[nie wiem jak w Afryce, ale w Azji ludziom szajba odbija, łykają tabsy i impreza na całego - słońce, chlanko i jaranko - nie można być poważnym... 
patent jest taki, że wszystko co antymalaryczne zagłusza właściwe objawy malarii, więc można podróżować, czuć się średnio ale bez gorączki i poważnych dolegliwości nosić to w sobie, więc podziękuję - już wolę wiedzieć co mi we krwi siedzi. ja również jestem na nie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie wiem jak w Afryce, ale w Azji ludziom szajba odbija, łykają tabsy i impreza na całego &#8211; słońce, chlanko i jaranko &#8211; nie można być poważnym&#8230;<br />
patent jest taki, że wszystko co antymalaryczne zagłusza właściwe objawy malarii, więc można podróżować, czuć się średnio ale bez gorączki i poważnych dolegliwości nosić to w sobie, więc podziękuję &#8211; już wolę wiedzieć co mi we krwi siedzi. ja również jestem na nie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Travelling Milady</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-84119</link>
		<dc:creator><![CDATA[Travelling Milady]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Dec 2013 12:53:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-84119</guid>
		<description><![CDATA[Ryzyk fizyk, ale znając moje szczęście i tak bym się bała. Dobrze jednak wiedzieć, że ukąszenie nie oznacza od razu malarii.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ryzyk fizyk, ale znając moje szczęście i tak bym się bała. Dobrze jednak wiedzieć, że ukąszenie nie oznacza od razu malarii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aggie</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83971</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aggie]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Nov 2013 14:42:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83971</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam się!Mialam wylacznie REPEL 100,ktory uzywalam przez pare dni-komarow bylo niewiele,nawet na safari.Poznalam Europejczyka,ktory mieszka w Mombasie od paru lat i nigdy nie zachorwal na malarie.Jak w lotto to kwestia szczescia:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się!Mialam wylacznie REPEL 100,ktory uzywalam przez pare dni-komarow bylo niewiele,nawet na safari.Poznalam Europejczyka,ktory mieszka w Mombasie od paru lat i nigdy nie zachorwal na malarie.Jak w lotto to kwestia szczescia:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83878</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ania]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Nov 2013 08:33:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83878</guid>
		<description><![CDATA[Ciekawy artykuł. W mediach bombardują i straszą, a prawda zazwyczaj wygląda zupełnie inaczej :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy artykuł. W mediach bombardują i straszą, a prawda zazwyczaj wygląda zupełnie inaczej :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83873</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Nov 2013 07:44:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83873</guid>
		<description><![CDATA[Zdrowiej szybko :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdrowiej szybko :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83871</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Nov 2013 07:35:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83871</guid>
		<description><![CDATA[Niestety, problem jest taki, że w różnych częściach świata występują różne typy zarodźców malarii, wrażliwe na różne substancje czynne, niektóre są odporne na konkretne leki. Nie można dawać malarone każdemu jak leci. Lekarze powinni być tego świadomi!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, problem jest taki, że w różnych częściach świata występują różne typy zarodźców malarii, wrażliwe na różne substancje czynne, niektóre są odporne na konkretne leki. Nie można dawać malarone każdemu jak leci. Lekarze powinni być tego świadomi!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83872</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Nov 2013 07:08:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83872</guid>
		<description><![CDATA[Ja właśnie dostałem. Niedługo wrzucę posta jakie fajne rzeczy w głowie się dzieją i ile koszulek już zmieniłem ; )]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja właśnie dostałem. Niedługo wrzucę posta jakie fajne rzeczy w głowie się dzieją i ile koszulek już zmieniłem ; )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rysia</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83828</link>
		<dc:creator><![CDATA[Rysia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Nov 2013 15:45:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83828</guid>
		<description><![CDATA[Problem też leży w niedouczonych lekarzach. Kiedy 2 lata temu wyjeżdżaliśmy do Indii postanowiliśmy skonsultować się z lekarzem od chorób tropikalnych. Pierwszą rzeczą jaka została nam bezwarunkowo zalecona było malarone. Żadnych informacji o skutkach uboczynych jak też upewnienia się jaki jest nasz stosunek do faszerowania sie farmaceutykami. Ani słowa o DEET a na koniec jeszcze usłyszeliśmy pytanie: a po co Wy tam wogóle jedziecie? Przecież tam jest brudno i wszędzie szczury biegają!
Pozostawiliśmy to bez komentarza, receptę na malarone porzuciliśmy gdzieś w czeluściach domowych i zaopatrzeni DEET wyruszyliśmy. Póki co nadal się tego trzymamy, choć zdarza się, że znajomi próbują nas nastraszyć podkreślając, że przecież malaria to śmiertelna choroba i że jesteśmy nierozsądni.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Problem też leży w niedouczonych lekarzach. Kiedy 2 lata temu wyjeżdżaliśmy do Indii postanowiliśmy skonsultować się z lekarzem od chorób tropikalnych. Pierwszą rzeczą jaka została nam bezwarunkowo zalecona było malarone. Żadnych informacji o skutkach uboczynych jak też upewnienia się jaki jest nasz stosunek do faszerowania sie farmaceutykami. Ani słowa o DEET a na koniec jeszcze usłyszeliśmy pytanie: a po co Wy tam wogóle jedziecie? Przecież tam jest brudno i wszędzie szczury biegają!<br />
Pozostawiliśmy to bez komentarza, receptę na malarone porzuciliśmy gdzieś w czeluściach domowych i zaopatrzeni DEET wyruszyliśmy. Póki co nadal się tego trzymamy, choć zdarza się, że znajomi próbują nas nastraszyć podkreślając, że przecież malaria to śmiertelna choroba i że jesteśmy nierozsądni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kto podróżuje ten żyje dwa razy</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83822</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kto podróżuje ten żyje dwa razy]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Nov 2013 13:13:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83822</guid>
		<description><![CDATA[O ile jestem za szczepieniami, szczególnie jeśli mówimy o wyjazdach urlopowych np. do Azji, podstawowy pakiet WZW A+B, dur brzuszny, błonica, tężec, polio, o tyle w temacie profilaktyki antymalarycznej mam podobne zdanie. Z doświadczenia wiem, że tabletki mają dużo skutków ubocznych, nie chronią w 100% jak napisała poprzedniczka, poza tym są drogie. A jak jakiś zbłąkany zarażony komar się trafi to i tak może się okazać, że wszystko na nic. Moim zdaniem wystarczy kupić sobie porządny repelent (wszystkie polskie offy na śmietnik!) najlepiej w miejscu docelowym (Deet 30% min.) :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O ile jestem za szczepieniami, szczególnie jeśli mówimy o wyjazdach urlopowych np. do Azji, podstawowy pakiet WZW A+B, dur brzuszny, błonica, tężec, polio, o tyle w temacie profilaktyki antymalarycznej mam podobne zdanie. Z doświadczenia wiem, że tabletki mają dużo skutków ubocznych, nie chronią w 100% jak napisała poprzedniczka, poza tym są drogie. A jak jakiś zbłąkany zarażony komar się trafi to i tak może się okazać, że wszystko na nic. Moim zdaniem wystarczy kupić sobie porządny repelent (wszystkie polskie offy na śmietnik!) najlepiej w miejscu docelowym (Deet 30% min.) :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Katarzyna</title>
		<link>/o-krwiozerczych-komarach-malarii-i-profilaktyce/?#comment-83823</link>
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Nov 2013 12:50:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=7474#comment-83823</guid>
		<description><![CDATA[z tego, co wiem żadna tabletka nie daje 100% gwarancji, że nie złapiemy malarii. z drugiej strony w tych stronach świata tylko to jest w stanie zapewnić jakąś ochronę... ale ze skutkami ubocznymi trzeba się liczyć. Jak dotąd tylko w Azji byłam potencjalnie narażona na tę chorobę, jednak zawsze używałam DEETa... który nie powstrzymuje komarów przed tzw. cięciem, takie są moje spostrzeżenia. Rodzajów malarii jest  sporo, czasem jest czas zareagować a czasem masz tylko godziny - w tym drugim przypadku tabletki wydają się rozsądną opcją. chociaż i tak, niestety, tak naprawdę to czysta loteria czy złapiesz malarię, czy nie. no i jest jeszcze kwestia długości pobytu - rok tabletek brać nie będziemy...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>z tego, co wiem żadna tabletka nie daje 100% gwarancji, że nie złapiemy malarii. z drugiej strony w tych stronach świata tylko to jest w stanie zapewnić jakąś ochronę&#8230; ale ze skutkami ubocznymi trzeba się liczyć. Jak dotąd tylko w Azji byłam potencjalnie narażona na tę chorobę, jednak zawsze używałam DEETa&#8230; który nie powstrzymuje komarów przed tzw. cięciem, takie są moje spostrzeżenia. Rodzajów malarii jest  sporo, czasem jest czas zareagować a czasem masz tylko godziny &#8211; w tym drugim przypadku tabletki wydają się rozsądną opcją. chociaż i tak, niestety, tak naprawdę to czysta loteria czy złapiesz malarię, czy nie. no i jest jeszcze kwestia długości pobytu &#8211; rok tabletek brać nie będziemy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
