<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: W połowie drogi na Księżyc, czyli o lataniu słów kilka</title>
	<atom:link href="/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/</link>
	<description>Pozytywny blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 16 Apr 2023 02:15:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.9.22</generator>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-520787</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jacek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Nov 2021 06:05:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-520787</guid>
		<description><![CDATA[Nie liczyłem, ile odbyłem lotów, ale pewnie ponad 50, plus kilka małymi samolotami (nawet je &#039;prowadziłem&#039;!) i raz helikopterem... i muszę powiedzieć, że nie lubię specjalnie latać, a szczególnie na długie trasy. Ponieważ głównie latam na Kubę i w USA/Kanadzie, loty nie przekraczają 4 godzin, co jest dla mnie do zniesienia. Ale zawsze jestem szczęśliwy, gdy uda mi się większość lotu przespać!

Na szczęście żadnych nieprzyjemnych przygód nigdy nie doświadczyłem. Wierzę statystyce-że obecnie latanie jest bardzo bezpieczne i że mam o wiele większą szansę zginąć w wypadku samochodowym w drodze z domu na lotnisko, niż w katastrofie lotniczej. 

Nota bene, kilkakrotnie leciałem liniami kubańskimi, jakoby jednymi z najbardziej niebezpiecznych na świecie (rzeczywiście, były 2 katastrofy w ciągu ostatnich 10 lat-jedna z nich to samolot, który wystartował z Santiago de Cuba do Hawany i nie doleciał... w tym samym czasie my też wyruszyliśmy z Santiago, ale samochodem), ale na szczęście Air Cubana używała stosunkowo starych &quot;leasowanych&quot; z firmy europejskiej samolotów Boeing.

Moja koleżanka ponad 25 lat latała, jako stewardessa, na trasie Vancouver-Hong Kong, a potem Toronto-Hong Kong (16 godzin). Zwykle odbywała 3 loty w obie strony miesięcznie-a do tego &#039;prywatnie&#039; non-stop lata po świecie. Ani razu nie miała poważniejszych turbulencji czy innych nieprzyjemnych sytuacji!

A czytając pierwszy wpis Ani (&quot;I mam też wielkie marzenie – nauczyć się latać:)&quot;-też miałem takie marzenie, nawet przeglądałem podręczniki do nauki latania... nie jest to takie trudne uzyskać podstawową licencję pilota, ala mimo wszystko trzeba na to poświęcić sporo nauki, czasu i oczywiście pieniędzy, tak więc sobie odpuściłem, mam w życiu inne, ciekawsze i tańsze priorytety.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie liczyłem, ile odbyłem lotów, ale pewnie ponad 50, plus kilka małymi samolotami (nawet je &#8216;prowadziłem&#8217;!) i raz helikopterem&#8230; i muszę powiedzieć, że nie lubię specjalnie latać, a szczególnie na długie trasy. Ponieważ głównie latam na Kubę i w USA/Kanadzie, loty nie przekraczają 4 godzin, co jest dla mnie do zniesienia. Ale zawsze jestem szczęśliwy, gdy uda mi się większość lotu przespać!</p>
<p>Na szczęście żadnych nieprzyjemnych przygód nigdy nie doświadczyłem. Wierzę statystyce-że obecnie latanie jest bardzo bezpieczne i że mam o wiele większą szansę zginąć w wypadku samochodowym w drodze z domu na lotnisko, niż w katastrofie lotniczej. </p>
<p>Nota bene, kilkakrotnie leciałem liniami kubańskimi, jakoby jednymi z najbardziej niebezpiecznych na świecie (rzeczywiście, były 2 katastrofy w ciągu ostatnich 10 lat-jedna z nich to samolot, który wystartował z Santiago de Cuba do Hawany i nie doleciał&#8230; w tym samym czasie my też wyruszyliśmy z Santiago, ale samochodem), ale na szczęście Air Cubana używała stosunkowo starych &#8220;leasowanych&#8221; z firmy europejskiej samolotów Boeing.</p>
<p>Moja koleżanka ponad 25 lat latała, jako stewardessa, na trasie Vancouver-Hong Kong, a potem Toronto-Hong Kong (16 godzin). Zwykle odbywała 3 loty w obie strony miesięcznie-a do tego &#8216;prywatnie&#8217; non-stop lata po świecie. Ani razu nie miała poważniejszych turbulencji czy innych nieprzyjemnych sytuacji!</p>
<p>A czytając pierwszy wpis Ani (&#8220;I mam też wielkie marzenie – nauczyć się latać:)&#8221;-też miałem takie marzenie, nawet przeglądałem podręczniki do nauki latania&#8230; nie jest to takie trudne uzyskać podstawową licencję pilota, ala mimo wszystko trzeba na to poświęcić sporo nauki, czasu i oczywiście pieniędzy, tak więc sobie odpuściłem, mam w życiu inne, ciekawsze i tańsze priorytety.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: skydiveblog</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-509477</link>
		<dc:creator><![CDATA[skydiveblog]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Oct 2017 19:40:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-509477</guid>
		<description><![CDATA[Latanie to najpiękniejsze przeżycia jakie mogą być i na pewno niepowtarzalne! :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Latanie to najpiękniejsze przeżycia jakie mogą być i na pewno niepowtarzalne! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-60944</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Dec 2012 15:30:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-60944</guid>
		<description><![CDATA[Ach, mnie kiedyś ścięło z nóg wino. Wracałam z kumpelą z Azji, zmęczone po trzytygodniowej podróży. Wypiłam kubek i obudziłam się dopiero w Helsinkach :)

Bagaży póki co mi nie zgubiono. Raz myślałam, że mi plecak z Dominikany nie doleciał, ale kiedy zgłosiłam się do lost&amp;found to skierowano mnie do taśmy z bagażem niewymiarowym. Nie wiem czemu, bo plecak miał normalne wymiary i ważył sporo poniżej 20 kilo. Ale do dziś pamiętam, jak się ucieszyłam na jego widok!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ach, mnie kiedyś ścięło z nóg wino. Wracałam z kumpelą z Azji, zmęczone po trzytygodniowej podróży. Wypiłam kubek i obudziłam się dopiero w Helsinkach :)</p>
<p>Bagaży póki co mi nie zgubiono. Raz myślałam, że mi plecak z Dominikany nie doleciał, ale kiedy zgłosiłam się do lost&#038;found to skierowano mnie do taśmy z bagażem niewymiarowym. Nie wiem czemu, bo plecak miał normalne wymiary i ważył sporo poniżej 20 kilo. Ale do dziś pamiętam, jak się ucieszyłam na jego widok!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Weronika M. Lo</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-60906</link>
		<dc:creator><![CDATA[Weronika M. Lo]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Dec 2012 17:34:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-60906</guid>
		<description><![CDATA[Dobry temat. Ja zaczęłam latać w wieku 8 lat, ale przez długi okres kończyło się to wymiotami. 

Najgorsze jednak był moment kiedy podczas lotu z Kanady do Polski w okresi eprzedświątecznym zaginęły moje bagaże, w tym ładowarka do komputera i książki do pracy egzaminacyjnej...

Najlepiej wspominam kiedy mój towarzysz podróży bez pytania zamówił mi whisky z colą. Powiem tylko tyle, że efekty alkoholu na takiej wysokości są niewiarygodne! Spałam błogo jak zabita!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobry temat. Ja zaczęłam latać w wieku 8 lat, ale przez długi okres kończyło się to wymiotami. </p>
<p>Najgorsze jednak był moment kiedy podczas lotu z Kanady do Polski w okresi eprzedświątecznym zaginęły moje bagaże, w tym ładowarka do komputera i książki do pracy egzaminacyjnej&#8230;</p>
<p>Najlepiej wspominam kiedy mój towarzysz podróży bez pytania zamówił mi whisky z colą. Powiem tylko tyle, że efekty alkoholu na takiej wysokości są niewiarygodne! Spałam błogo jak zabita!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-52830</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jul 2012 11:15:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-52830</guid>
		<description><![CDATA[Też raz przeżyłam odmrażanie. Strasznie zabawnie to wyglądało, jak opryskiwali samolot :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też raz przeżyłam odmrażanie. Strasznie zabawnie to wyglądało, jak opryskiwali samolot :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-52668</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jacek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jul 2012 21:26:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-52668</guid>
		<description><![CDATA[Zazdroszcze Ci tylu lotów i podróży, mój pierwszy lot to zima i mocny mróz, odmrażanie samolotu jest mało przyjemne, no i siedziałem przy oknie, widoki fajne tylko trochę zmarzłem.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zazdroszcze Ci tylu lotów i podróży, mój pierwszy lot to zima i mocny mróz, odmrażanie samolotu jest mało przyjemne, no i siedziałem przy oknie, widoki fajne tylko trochę zmarzłem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-40352</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 14:43:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-40352</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki! Ja bardzo lubię robić zdjęcia przez okno samolotu i tylko trochę denerwuje mnie, że to takie trudne, bo świat z lotu ptaka jest dla mnie fascynujący :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki! Ja bardzo lubię robić zdjęcia przez okno samolotu i tylko trochę denerwuje mnie, że to takie trudne, bo świat z lotu ptaka jest dla mnie fascynujący :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Elzbieta</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-40351</link>
		<dc:creator><![CDATA[Elzbieta]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 13:02:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-40351</guid>
		<description><![CDATA[Swietny wpis, fajne  kadry. Ja także BARDZO lubię  latać i uważam, ze  samolot to genilany środek lokomocji, a ja nadal nie obejmuję moim rozumem jak ta wielka maszyna  z moimi ogromnymi walizami unosi się w powietrze... Szczęsliwych lotów !]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Swietny wpis, fajne  kadry. Ja także BARDZO lubię  latać i uważam, ze  samolot to genilany środek lokomocji, a ja nadal nie obejmuję moim rozumem jak ta wielka maszyna  z moimi ogromnymi walizami unosi się w powietrze&#8230; Szczęsliwych lotów !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-40021</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 16:13:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-40021</guid>
		<description><![CDATA[Hmm... to nie wiem, jak Ci pomóc, my kupowałyśmy bezpośrednio w Finnair. Może infolinia eSky pomoże?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm&#8230; to nie wiem, jak Ci pomóc, my kupowałyśmy bezpośrednio w Finnair. Może infolinia eSky pomoże?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-40018</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 14:58:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-40018</guid>
		<description><![CDATA[Bilet kupiłem przez eSky.pl. Nie mam kont ana Finnair a wpisując dane e-biletu nie znajduje rezerwacji.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bilet kupiłem przez eSky.pl. Nie mam kont ana Finnair a wpisując dane e-biletu nie znajduje rezerwacji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-40009</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 07:13:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-40009</guid>
		<description><![CDATA[A może laryngolog coś poradzi na ten ból?

Lotniska są fajne i czasami bardzo zaskakujące. Będę musiała o nich kiedyś też napisać :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A może laryngolog coś poradzi na ten ból?</p>
<p>Lotniska są fajne i czasami bardzo zaskakujące. Będę musiała o nich kiedyś też napisać :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Margarytka - Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-40001</link>
		<dc:creator><![CDATA[Margarytka - Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 20:58:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-40001</guid>
		<description><![CDATA[A ja mam wrażenie, że popęka mi wszystko co mam w uszach. Ból jest naprawdę silny i czasem, aż wstyd przyznać z bólu płynął mi łzy z oczu. No masakra i wstyd jak nie wiem co. Za to jak Ajka bardzo lubię lotniska :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja mam wrażenie, że popęka mi wszystko co mam w uszach. Ból jest naprawdę silny i czasem, aż wstyd przyznać z bólu płynął mi łzy z oczu. No masakra i wstyd jak nie wiem co. Za to jak Ajka bardzo lubię lotniska :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39901</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 22:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39901</guid>
		<description><![CDATA[Auć, to współczuję. Mi się uszy tylko lekko zatykają, wystarczy przełknąć ślinę i mi przechodzi.

Leciałam za to kiedyś z katarem i zapchanymi zatokami. To był faktycznie koszmar, tak mnie głowa bolała, miałam wrażenie, że mi rozsadzi nasadę nosa od środka, a uszy wybuchną...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Auć, to współczuję. Mi się uszy tylko lekko zatykają, wystarczy przełknąć ślinę i mi przechodzi.</p>
<p>Leciałam za to kiedyś z katarem i zapchanymi zatokami. To był faktycznie koszmar, tak mnie głowa bolała, miałam wrażenie, że mi rozsadzi nasadę nosa od środka, a uszy wybuchną&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39897</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 22:27:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39897</guid>
		<description><![CDATA[Farciara :)))))) 

Ja zjem jak jestem głodna, ale to zdecydowanie nie to. Chociaż przeczytałam kiedyś jakiś artykuł o tym, ze być może jedzenie samolotowe tak słabo smakuje nie ze względu na kiepskich kucharzy ;) ale ze względu na warunki, w jakich je jemy (chociażby wysokość, ciśnienie itp.), ale czy ma to naukowe uzasadnienie - to nie wiem.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Farciara :)))))) </p>
<p>Ja zjem jak jestem głodna, ale to zdecydowanie nie to. Chociaż przeczytałam kiedyś jakiś artykuł o tym, ze być może jedzenie samolotowe tak słabo smakuje nie ze względu na kiepskich kucharzy ;) ale ze względu na warunki, w jakich je jemy (chociażby wysokość, ciśnienie itp.), ale czy ma to naukowe uzasadnienie &#8211; to nie wiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Margarytka - Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39888</link>
		<dc:creator><![CDATA[Margarytka - Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 22:02:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39888</guid>
		<description><![CDATA[Ja się boję za każdym razem. Jednak zdecydowanie gorsze od strachu jest to, że przeraźliwie bolą mnie uszy. Zatem z przykrością stwierdzam, że latać nie lubię :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja się boję za każdym razem. Jednak zdecydowanie gorsze od strachu jest to, że przeraźliwie bolą mnie uszy. Zatem z przykrością stwierdzam, że latać nie lubię :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ula</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39870</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 21:05:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39870</guid>
		<description><![CDATA[Ja jeszcze na szczescie nie trafilam na niedobry posilek na pokladzie samolotu. Oczywiscie nigdy nie sa to dania, ktore moglyby wywolać u mnie kulinary orgazm, ale bardzo wybredna też nie jestem, wiec bardziej cieszę się z faktu, że jedzenie w ogóle jest;))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jeszcze na szczescie nie trafilam na niedobry posilek na pokladzie samolotu. Oczywiscie nigdy nie sa to dania, ktore moglyby wywolać u mnie kulinary orgazm, ale bardzo wybredna też nie jestem, wiec bardziej cieszę się z faktu, że jedzenie w ogóle jest;))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39860</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 19:56:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39860</guid>
		<description><![CDATA[Marek, ja miałam taką opcję przy zakupie biletu (kupowałam jakoś pod koniec września chyba na lot w listopadzie) i od razu wybrałam sobie miejsce. Kumpela, z którą leciałam, nie zauważyła tego przy rezerwacji, ale była w stanie wybrać sobie miejsce później - jeszcze przed odprawą na lotnisku.

Spróbuj zalogować się do systemu Finnair i poszukaj, może jeszcze da się to zrobić. Wchodzisz na stronę, klikasz na &quot;Podróż&quot; a potem wybierasz &quot;Zarządzaj moją rezerwacją&quot;. Wpisujesz numer rezerwacji i nazwisko i powinieneś mieć menu z opcjami, z tego, co pamiętam można było wybierać miejsca, ale też np. rodzaj posiłku (normalny, wegetariański, azjatycki itp.).

Mam nadzieję, że te opcje jeszcze działają. Jakby coś, to pisz. Powodzenia i przyjemnej podróży po Tajlandii!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marek, ja miałam taką opcję przy zakupie biletu (kupowałam jakoś pod koniec września chyba na lot w listopadzie) i od razu wybrałam sobie miejsce. Kumpela, z którą leciałam, nie zauważyła tego przy rezerwacji, ale była w stanie wybrać sobie miejsce później &#8211; jeszcze przed odprawą na lotnisku.</p>
<p>Spróbuj zalogować się do systemu Finnair i poszukaj, może jeszcze da się to zrobić. Wchodzisz na stronę, klikasz na &#8220;Podróż&#8221; a potem wybierasz &#8220;Zarządzaj moją rezerwacją&#8221;. Wpisujesz numer rezerwacji i nazwisko i powinieneś mieć menu z opcjami, z tego, co pamiętam można było wybierać miejsca, ale też np. rodzaj posiłku (normalny, wegetariański, azjatycki itp.).</p>
<p>Mam nadzieję, że te opcje jeszcze działają. Jakby coś, to pisz. Powodzenia i przyjemnej podróży po Tajlandii!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39849</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 19:20:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39849</guid>
		<description><![CDATA[Będę leciał liniami Finnair do Bangkoku w lutym i na bilecie mam napisane &quot;przydział numeru miejsca na lotnisku podczas odprawy&quot;. Podczas zakupu online wyboru nie miałem. Zmienili praktyki? Na tak długiej trasie też chciałbym siedzieć przy oknie...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Będę leciał liniami Finnair do Bangkoku w lutym i na bilecie mam napisane &#8220;przydział numeru miejsca na lotnisku podczas odprawy&#8221;. Podczas zakupu online wyboru nie miałem. Zmienili praktyki? Na tak długiej trasie też chciałbym siedzieć przy oknie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39828</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 18:06:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39828</guid>
		<description><![CDATA[Wierze na słowo, choć nie umiem sobie wyobrazić :)))))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wierze na słowo, choć nie umiem sobie wyobrazić :)))))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ajka</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39796</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ajka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 14:49:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39796</guid>
		<description><![CDATA[Nienawidzę latania, chociaż nikt w to nie wierzy.
Uwielbiam za to lotniska, czyli wszystko przed, w trakcie (w przypadku przesiadek) i po locie. Jakoś tak wyszło :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nienawidzę latania, chociaż nikt w to nie wierzy.<br />
Uwielbiam za to lotniska, czyli wszystko przed, w trakcie (w przypadku przesiadek) i po locie. Jakoś tak wyszło :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39744</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 08:47:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39744</guid>
		<description><![CDATA[Hahaha, wyparłeś traumatyczne przeżycia ze świadomości :))))

Strach strachem, ale widoki musiały być przednie, co?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hahaha, wyparłeś traumatyczne przeżycia ze świadomości :))))</p>
<p>Strach strachem, ale widoki musiały być przednie, co?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ujemny</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39681</link>
		<dc:creator><![CDATA[ujemny]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 19:24:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39681</guid>
		<description><![CDATA[Fajny wpis.
Ja miałem jeden nie przyjemny lot - właśnie sobie uświadomiłem, że go nie wpisałem w swój &quot;dziennik&quot;. 
Jak lądowałem na dalekiej północy Islandii samolot lądował na końcu fiordu. Wcześniej jednak musiał wlecieć poniżej poziomu gór które był płaskie jak stół z 700m nad poziomem morza. Kilka razy próbował się przebić przez wiatr by wejść między góry (szerokość jakieś 2-3 km. Samolot Foker 50. To był lot ze stresem, szczególnie lądowanie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajny wpis.<br />
Ja miałem jeden nie przyjemny lot &#8211; właśnie sobie uświadomiłem, że go nie wpisałem w swój &#8220;dziennik&#8221;.<br />
Jak lądowałem na dalekiej północy Islandii samolot lądował na końcu fiordu. Wcześniej jednak musiał wlecieć poniżej poziomu gór które był płaskie jak stół z 700m nad poziomem morza. Kilka razy próbował się przebić przez wiatr by wejść między góry (szerokość jakieś 2-3 km. Samolot Foker 50. To był lot ze stresem, szczególnie lądowanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39659</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 10:53:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39659</guid>
		<description><![CDATA[O, ten flightdiary jakoś ładniej wygląda :)

Ja póki co takimi bardzo małymi samolotami nie latałam, więc ciągle czekam na swoją okazję zajrzenia do pilotów :) Uczyłam się za to latać... paralotnią. Wiem, to nie to samo, ale i tak daje fantastyczne poczucie wolności w powietrzu :D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O, ten flightdiary jakoś ładniej wygląda :)</p>
<p>Ja póki co takimi bardzo małymi samolotami nie latałam, więc ciągle czekam na swoją okazję zajrzenia do pilotów :) Uczyłam się za to latać&#8230; paralotnią. Wiem, to nie to samo, ale i tak daje fantastyczne poczucie wolności w powietrzu :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>/w-polowie-drogi-na-ksiezyc-czyli-o-lataniu-slow-kilka/?#comment-39651</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ania]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 03:02:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">/?p=5592#comment-39651</guid>
		<description><![CDATA[Też mam coś podobnego, jak Twój flightmemory: http://flightdiary.net/aniablazejewska, bo... zdecydowanie kocham latać:) Do kabiny pilotów udało mi się już zajrzeć, bo miałam okazję latać małymi samolotami, w których nie jest to takie trudne. 
Oczywiście nie obyło się bez mało przyjemnych samolotowych doświadczeń, takich jak potężne turbulencje, kiedy przy powrocie z Kuby wlecieliśmy w poważną burzę nad USA. To był ten pierwszy raz, kiedy miałam poważne wątpliwości, czy uda się wrócić (potem były jeszcze dwa inne;)
I mam też wielkie marzenie - nauczyć się latać:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też mam coś podobnego, jak Twój flightmemory: <a href="http://flightdiary.net/aniablazejewska" rel="nofollow">http://flightdiary.net/aniablazejewska</a>, bo&#8230; zdecydowanie kocham latać:) Do kabiny pilotów udało mi się już zajrzeć, bo miałam okazję latać małymi samolotami, w których nie jest to takie trudne.<br />
Oczywiście nie obyło się bez mało przyjemnych samolotowych doświadczeń, takich jak potężne turbulencje, kiedy przy powrocie z Kuby wlecieliśmy w poważną burzę nad USA. To był ten pierwszy raz, kiedy miałam poważne wątpliwości, czy uda się wrócić (potem były jeszcze dwa inne;)<br />
I mam też wielkie marzenie &#8211; nauczyć się latać:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
